drozdzik przepraszam że sie wcinam ,ale obserwuje Twoje posty od początku tematu i Ciebie naprawde już opętało..nie myśl sobie,że nie chciał bym żeby sie to wyjaśniło ale to co Ty wygadujesz te swoje coraz to nowsze teorie przemyślunki to sie w głowie nie mieści..posiadasz Ty swoje życie prywatne czy wszystko juz zostawiłeś dla katastrofy ? Nie chce Ci jechać ani nic w tym stylu tylko poprostu najzwyczajniej mi Cie żal