|
Co odbierasz jako prowokacje?
Z tego co mówisz o filmie, to przykład klasycznego gdybania. Skąd wiadomo po czyjej stronie? Nie wiadomo, zależy od dowódców. A że byli i tacy i tacy to dowodzi postawa płk Kuklińskiego.
Film, wnioskując z Twojego opisu, jest propagandowy z innego powodu. W tamtym czasie nie było zagrożenia inwazją, bo ruskim to nie pasowało. Jest na to tyle dowodów że nie ma dyskusji. Oczywiście wiedzieli o tym u nas tylko najważniejsi. Resztę straszono żeby mieć usprawiedliwienie zbrodniczych działań. Tak skutecznie ze do dzisiaj niektórzy są otumanieni.
|