Wyświetl pojedynczy post
rw88
Senior Member
 
Od: 01.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#52493
Stary 13.12.2011, 11:44
Rinah napisał(a):Wyświetl post
Drużyny złożone z młodych i często jeszcze bardziej obiecujących młodych Polaków są cały czas tworzone. W Zabrzu, Chorzowie, Łodzi, i tak dalej, pierwszej i drugiej lidze. I jaki jest efekt? Ile na powiedzmy 50 takich drużyn grających w różnych klasach rozgrywkowych osiąga regularnie lepsze wyniki od „zagranicznej” Wisły? Gra lepszą piłkę? Ma większe dochody? Co tu w ogóle porównywać?
No właśnie, kluby przez Ciebie wymienione mają budżety kilkukrotnie niższe od Wisły, możliwości finansowe Wisły i Ruchu są nieporównywalne, a na ten moment Ruch jest przed Wisłą - tylko i wyłącznie dzięki umiejętnościom trenera i dobremu krajowemu scoutingowi, tym Ruch nad Wisłą góruje.

Zresztą opinia, że takie kluby jak Górnik, Ruch, Widzew, a już w szczególności Korona są ZBUDOWANE Z MŁODYCH, OBIECUJĄCYCH POLAKÓW i nie wychodzi im to na dobre to mit, powtarzam MIT. Wbijcie do sobie do głowy i darujcie już sobie ten bzdurny argument.


Tak wygląda najczęściej grający skład Ruchu (w nawiasie wiek):
Peskovic (29) - Lewczuk (26), Grodzicki (28), Stawarczyk (28), Szyndrowski (31) - Zieńczuk (33), Straka (30), Malinowski (35) / Lisowski (21), Janoszka (24) - Jankowski (21), Piech (26)

Tak wygląda najczęściej grający skład Górnika (w nawiasie wiek):

Skorupski (20) - Bemben (35), Banaś (28), Danch (24), Magiera (27) - Olkowski (21), Mączyński (24), Pazdan (24), Kwiek (27), Zahorski (27) - Nakoulma (24)

Tak wygląda najczęściej grający skład Widzewa (w nawiasie wiek):
Mielcarz (31) - Broź (26) / Bartkowski (20), Ukah (27), Bieniuk (32), Dudu Paraiba (26) - Budka (31), Panka (27), Dzalamidze (19), Bruno (24), Ostrowski (29) - Grzelczak (23)

Pytam więc, która z tych drużyn jest zbudowana z młodych Polaków i źle na tym wychodzi?

Drużyny te mają jedynie zbudowane ZAPLECZE młodych zawodników, mają w Młodej Ekstraklasie, szerokiej kadrze, czy też jak Lechia w II drużynie sporą ilość talentów wyszukanych na terenie całego kraju i powoli, powoli zaczyna przynosić efekty, ciekawi, nawet bardzo młodzi piłkarze zaczynają się przebijać, jak np. 16-letni Stępiński w Widzewie, czy 17-letni Milik w Górniku.

Ktoś może powiedzieć, no dobrze, to po co to wszystko, skoro na razie dwóch, trzech w każdym z tych klubów gra regularnie w pierwszej druzynie? Sęk w tym, że właśnie o to chodzi. Nie chodzi o to, żeby mieć pierwszy skład na zasadzie reprezentacja Polska U-21 (chyba że dojdzie się w wychowywaniu piłkarzy do poziomu akademii rodem z Barcy czy PSV) tylko zdobyć TANIM KOSZTEM dwóch, trzech, czterech krajowych zawdoników do podstawowego składu, wyszukanych w niższych ligach, lub też wychowanych w klubie.

Ile chorzowski Ruch zapłacił za takiego Sobiech? Grosze. Ile Ruch zapłacił za Sadloka? Grosze. Ile Ruch wydał na Jankowskiego? Grosze. Ile Legia wydała na Kucharczyka, Jędrzejczyka, Wolskiego, Borysiuka, Rybusa, Żyrę? Pewnie tyle, co Wisła za jednego Jovanovica, o ile w ogóle do tej kwoty się zbliżyli. Ile Lechia zapłaciła za Pawłowskiego, Machaja i Janickiego? Groszowe sprawy, a cała ta trójka wyróżniała się na tle kiepsko grających kolegów, Machaj do momentu kontuzji.

Ile kosztowali Górnika Skorupski i Olkowski? Praktycznie nic, a w szczególności Skorupski wielokrotnie ratował Górnika w sytuacjach podbramkowych rywali i zdobył w ten sposób kilka punktów dla Zabrzan, na pewno też odejdzie gdzieś za niezłą sumkę. Niezłe mecze notował też Olkowski, który moim zdaniem jest materiałem na reprezentację, o ile fizycznie i taktycznie będzie robił postępy.

Wisła odpuszcza jak na razie całkowicie polską młodzierz i źle na tym wychodzi po prostu finansowo. Przecież Jędrzejczyk, Rybus i Borysiuk to zawodnicy na lata dla klubu, przynajmniej w jakimś stopniu z elką w sercu, a ich utrzymanie to finansowy pikuś w porównaniu do np. utrzymania Lameya, Nuneza i Ilieva. A i chyba ta trójka z Legii w sumie wygląda lepiej (piłkarsko, czy jak ktoś woli pod względem piłkarskiej efektywności) od wymienionego przeze mnie Wiślackiego tria.

Dzięki dobrem krajowemu scoutingowi Ruch zarobił już krocie i za grosze trzyma się w czołówce ligowej / środku tabeli przez lata. Gdyby Ruch stać było na zatrzymanie piłkarzy takich jak Sadlok, Sobiech, a nawet Brzyski, do tego stać ich było na wykupienie jednego, dwóch dobrych ligowców i zainwestowania w dobrej klasy zagranicznych piłkarzy, to ich skład wyglądałby choćby przykładowo tak:

Pareiko - Lewczuk, Chavez, Sadlok, Brzyski - Melikson, Gol, Wilk, Janoszka - Sobiech, Jankowski

Czy w takim zestawieniu nie byliby w stanie regularnie bić się o mistrza?

----

Tak nawiasem mówiąc, patrząc na przykład Polonii Warszawa zastanawiam się, gdzie w tabeli byliby w tym momencie, gdyby nie idiotyzm Wojciechowskiego w przypadku Sobiecha i Smolarka i lekka pazerność (chociaż patrząc na sumę oczywiście zrozumiała pazerność) w przypadku Mierzejewskiego? Ich ofensywa byłaby wręcz imponująca, defensywę również mają dosyć solidną w naszych warunkach:

Gliwa - Todorovski, Baszczyński, Jodłowiec / Sadlok, Sadlok / Brzyski - Smolarek, Jeż, Trałka / Jodłowiec, Mierzejewski - Cani, Sobiech

Czy nie uważacie, że wtedy Józkowi stawianie na Polaków nie wyszłoby na dobre? Kadrę mieliby w naszych warunkach rewelacyjną.

----

Krajowy scouting jest po to, żeby nie wydawać większej kasy na zawodników kiepskiej klasy piłkarzy zza granicy typu Lamey, Paljic, którzy w klubie będą uzupełniać skład, tylko robić to TANIM KOSZTEM, mając wielu młodych zawodników na niskich kontraktach (wychowanych w klubie i wyszukanych w niższych ligach), z których część (ta młodsza) rozwija się w ME, inna część (ta starsza, która przewyższa już poziomem ME) idzie na wypożyczenie do słabszych klubów Ekstraklasy lub I ligi, po czym wraca do klubu ograna w seniorskim futbolu i gotowa walczyć o skład w pierwszej drużynie.

W ten sposób m.in. zadziałał Górnik, który wyporzyczył na rok Skorupskiego do I ligi, ten się ograł i wrócił jako jeden z najlepszych bramkarzy całej ligi, mając 20 lat. Mało który z wymienionych przeze mnie zawodników jest wychowankiem od A do Z w tych klubach, niemal wszyscy zostali wyszukani w niższych ligach, reprezentacjach juniorskich, czy też ligach juniorskich, juniorskich turniejach mistrzostw Polski.

Nie łudźmy się, Wisły nie stać na posiadanie 20 mniej, lub bardziej, ale klasowych zawodników zagranicznych, którzy zapewnią regularne mistrzostwa i walkę o LM. Powiem więcej, Wisły praktycznie nie stać, żeby mieć siedmiu, czy ośmiu takich grajków, bowiem ma ograniczone możliwości finansowe.

I teraz moje pytanie jest następujące:

Czy nie lepiej mieć takie zaplecze zbudowane z zawodników typu Skorupski (Górnik), Pawłowski (Lechia), Janicki (Lechia), Czekaj, Kamiński (Lech), Oleksy (Zawisza), Olkowski (Górnik), Wolski (Legia), Jankowski (Ruch), Borysiuk (Legia), Kucharczyk (Legia) - co najważniejsze - ściągniętych ZA GROSZE w momencie, kiedy grali w niższych ligach i byli dobrze prosperującymi młodymi chłopakami, tanimi w utrzymaniu i w niektórych przypadkach Z DUŻYM POTENCJAŁEM NA PRZYSZŁOŚĆ, zamiast ściągać kolejnych Lameyów, Paljiciów, Jirsaków, czy Jovaniciów?

Koszt ściągnięcia i utrzymania takiej grupy zawodników w klubie jest prawdopodobnie równy kosztowi posiadania i ściągnięcia jednego Jaliensa do klubu. Pytam, czy nie warto odpuścić dwóch, trzech Lameyów, Jaliensów i Diazów i postawić w tym miejscu na młodych piłkarzy, typu tych, których wcześniej wymieniłem?

Przecież nie mówię o rezygnowaniu ze ściągania zawodników zza granicy, bo jest to konieczność, aby na krajowym podwórku zrobić różnicę, żeby nie było wątpliwości, ja cały czas mówię o budowie szerokiej kadry klubu, kadry z potencjałem na przyszłość, w której właściwie każdy z młodych zawodników po odpowiednim prowadzeniu młodego w klubie i odpowiedniej jego promocji w rozgrywkach europejskich prosperuje wystrzałem umiejętności i późniejszą sprzedarzą za granicę za miliony?

Już nawet nie chodzi o to, żeby stawiać na swoich, że to jest głowny cel takiego podejścia do sprawy, ale przecież nawet z finansowego punktu widzenia jest to świetną myślą, bo oszczędzając na zapleczu (zejście z kontraktów takich piłkarzy jak Diaz, Jovanic, Jaliens, Lamey, Paljic itd.), można tą kasę łatwo przeznaczyć na wyższe pensje dla jeszcze lepszych zawodników zza granicy, takich do pierwszej jedenastki, na miarę walki o LM. A i różnica w poziomie sportowym Rafała Janickiego z Lameyem jest dla mnie żadna, czy też Michała Kamińskiego z Lecha w porównaniu do Jaliensa, tak że poziom szerokiej kadry na pewno na tym nie ucierpi.
Odpowiedz cytując