|
Absolutnie nie uwierzę że ktoś go obserwował.
Sam Stan jescze niedawno wyśmiewał naszą politykę, że poważne kluby nie biorą pi łkarzy na testy, chyba że medyczne.
Tymczasem to już drugi zawodnik który przyjeżdza na testy. Tak niby nic nie tracimy, ale to pokazuje że znowu łudzimy się ktoś nam się trafi, że ktoś wartościowy sam do as przyjedzie, bo jak pisze nie uwierze że ktoś go obserwował.
Spróbować zawsze można, ale raczej pewne że po 2-3 dnia pogonią go do domu.
|