FraMat napisał(a):

To Ty uprawiasz demagogię.
Gdyby w tym samym czasie przedstawiono klubowi Błaszczykowskiego z najlepszego swojego okresu i Jirsaka z najlepszego swojego okresu i za obu zażądano po 700 tys euro to jasne, że tylko głupek wybrałby Jirsaka
Kiedy jednak sprowadzano Błaszczykowskiego nie był on wcale więcej wart niż owe 20 tys euro.
|
Oj Markusie, ale problem jest taki że nie przedstawiono i dalsze tego typu rozważania do zwykłe fantazjowanie. Faktem jest za to,że jeden piłkarz za 20 000 euro okazał się lepszy niż ten drugi, za 700 tys euro i okazuje się że świat nie jest tak czarno- biały jakbyś chciał. Pod kątem opłacalności transferu jak najbardziej możemy porównywać te dwie kwoty i te dwa transfery. Demagogią jest także porównywanie Nowaka, który nigdy do Wisły nie trafił z kwotą 700 tys euro operowali tylko pismacy, z piłkarzem który do nas trafił i mamy mozliwość ocenienia trafności transferu (na dodatek jednym z niewielu zagranicznych ktorzy byli warci swojej kasy). To może porównajmy Jelenia, ktory trafił do Auxerre za 900 000 euro z Jirsakiem który trafił do nas za 700 tys euro? Kogo byś wybrał ? W Wiśle wolano Jirsaka, a w 2006 roku większość na forum łącznie z Tobą twierdziła że Jeleń jako produkt polskiej myśli szkoleniowej do Wisły się nie nadaje. Nadawał się za to Varga za 500 000 euro i za podobną kwotę rok wcześniej Barreto.
I jeszcze jedno, nadal nie wiem czy wiesz coś o Świętym Mikołaju który już niedługo pojawi się w Wiśle i usprawiedliwia Twoje fantazje transferowe?
BBudowniczy napisał(a):

|
Każdy chciałby mieć w zespole wartościowych piłkarzy za duże pieniądze. Tylko żeby nie było to utopią, wskaż Framacie kto da Ci te duże pieniądze na tych piłkarzy.Ja jakoś nikogo takiego nie widzę, chyba że masz jakieś tajne informacje z "pierwszej ręki". Jeżeli o niczym takim Ci nie wiadomo, to piszmy o wariantach realnych a nie sci-fiction.Ja też chciałbym, żeby Wisła wydała w najbliższym okienku transferowym 30 mln euro na 10 wartościowych piłkarzy + kilkanaście na ich zarobki, ale to nic innego jak marzenia które spełniają się tylko w FM i umysłach nastolatków.
|