Markus napisał(a):

W tym momencie, muszę w tej sprawie zabrać głos.
Przede wszystkim, nie wkładaj mi w usta słów, których nigdy nie wypowiedziałem, ani poglądów, które są wyłącznie Twoim wymysłem i nadinterpretacją. To nieeleganckie i obraźliwe.
Cały Twój wywód też jest bezsensowny, bo nawet poruszając się w kanwie Twoich własnych uproszczeń i "umownych modeli" kłam zadają mu tacy piłkarze jak Melikson, Iliev, Biton, Marcelo, Rudniews, Stilic, Kalu Uche i wielu, wielu innych obcokrajowców, którzy nie mieszczą się w ramkach Twoich "miliona plus", a nadają polskim zespołom odpowiednią jakość na swoich pozycjach. Nie trzeba być nawet na poziomie +0,5 (zabawna ta Twoja infantylna numeracja), by pozyskiwać takich graczy i wybierać ich, zamiast przykładowych Nowaków z Bełchatowa czy innych wiecznie młodych zdolnych Polaków.
Cenę i wartość zawodnika oraz możliwości pozyskania go określa rynek i aktualna sytuacja ,a nie Twoje fałszywe i błędnie skonstruowane modele.
Buntujesz się przeciwko słabym obcokrajowcom, a nie zauważasz, że stanowią coraz mniejszy procent w prowadzonej nawet dziś polityce kadrowej ukierunkowanej na zagraniczny rynek. I są nieuniknionym, ale i tak opłacalnym kosztem sięgania po Meliksonów, czy Ilievów. Za Valcksa zmieniły się bowiem proporcje, czego też nie zauważasz: teraz trafia do naszego klubu większość dobrych lub przydatnych obcokrajowców pozwalających godnie grać w pucharach, a nie większość beznadziejnie słabych. Wystarczy zestawić Meliksona, Ilieva, Pareikę, Bitona, Nuneza, Genkowa, Chaveza, Jovanovica, Diaza z tymi, których określasz mianem chybionych ruchów: Jaliensa, Lameya, a nawet Branco, Burkhariego - i po której stronie jest ta większość?
Natomiast stawiając na Polaków, automatycznie musielibyśmy sprowadzać większość słabych zawodników określanych tutaj mianem szrotu, bo dobrych i tanich polskich piłkarzy w naszej lidze po prostu brak. Lub są zupełnie poza zasięgiem Wisły. Może poza 2-3 wyjątkami. Jest za to mnóstwo przepłaconego i przereklamowanego "szrotu", którą siłą rzeczy trafiałby tutaj jeszcze bardziej zaniżając poziom i znów kompromitując się w pucharach.
Na tym polega zasadnicza różnica.
|
1. Markus - przepraszam. Nie chciałem cię obrażać - myśłałem że potraktuszej to jako żart

Tym bardziej niegrzeczny do Ciebie być nie chciałem.
2. Wartość umowna +1 - piłkarz który kosztawalby normalnie powyzej 1 miliona. Możemy takich pozyskiwac za darmo (Uche), mozemy za pół darmo (Melikson) ale normalnie taki zawodnik kosztowałby milion euro w zwyż. Taki Uche trafił do nas jako młody na dorobku i błysnął - raczej rzadkosć. Melikson z zapomnianej ligi i klubu. Dzięki obrotności Stana mozemy miec takich +1 za mniejsza kwotę niż przysłowiowy milion. Podobnie jest z Ilievem czy Ljuboją którzy z racji wieku nie są warci tego 1 miliona ale umiejętności mają na tym bądź wyzszym poziomie. Jest to takie przybliżenie.
3. Można podac piłkarza w drugą stronę - Rios - cena wykupu 1 mln a grał, padake, Mezenga cena wykupu 1 mln a grał padakę. Od kazdej reguły są odchylenia.
4. Biton, Nunez, Diaz - to nie są nasi piłkarze - a wypozyczeni. Nie naciągaj faktów. Jak znajdziemy z 2 mln euro na nich żeby ich wykupić bedą nasi!
5. Numeracja moze i jest infantylna ale zawsze mozesz sam zaproponowac lepszą
6. Moze ktoś policzy dokładnie bo takie Czekaje Nalepy mają, pewnie po 20-30 tysięcy euro rocznie maks. Lamey ma 300 tuysięcy. Wg mnie nie sprowadzamy żadnych Polaków którzy obciażaliby nasz budżet. Nadużywał go taki Branco - 180 tysięcy euro.
7. Pozyskiwanie Meliksonów i Ilievów nie wyklucza poszukiwania wśród tanich młodych polskich piłkarzy których po wylansowaniu mozemy spzreadć z zyskiem. Tu nie ma sprzeczności.
8. Jesli będziemy pzoyskiwac samych piłkarzy +1 - wtedy problemu nie będzie. Ale fakty często są inne.
Chavez, Lamey, Jaliens, Paljić - to wszytko szrot przepłacony a łatwy do zastąpienia pzrez tańszych przyslowiowych Pietrasiaków. Cała nasza linia obrony to szrot poza Jovanovicem.
Dlaczego taki Czekaj grajacy za grosze nie może być w kadrze? Bo zabraknie na nowego Branco?