Wyświetl pojedynczy post
willow
a.k.a. morgenes
 
 
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#515
Stary 12.12.2011, 10:40
@wolfy

Bardzo dobrze pamiętam nasze 5 mistrzostwo. I w tym miejscu chciałbym zakończyć dyskusję, kto i jak długo interesuje się futbolem.
Nie wspominając o tym, że sam kiedyś grałem w Zwierzynieckim, realizowałem się również jako trener koszykówki.
Więc pojęcie o grach zespołowych mam - może nie najwyższych lotów, ale jednak.
A z racji wykonywanego zawodu, mam również dosyć mocne podstawy psychologii pracy z grupą.

Powtarzalność jest funkcją przede wszystkim wytrenowania. W znacznie mniejszym stopniu indywidualnych umiejętności. Taki jest fakt. Sinusoida, o której piszesz, jest wypadkową błędów treningowych i aspektu psychologicznego. Nie umiejętności.

Jeżeli potrafiliśmy zagrać kilka meczy na wyższym poziomie, niż ostatnia mizera za Maaskanta, to dla mnie oznacza, że w tym zespole jest potencjał. I dobry trener byłby w stanie ustabilizować naszą formę na jednym, wysokim poziomie. Jestem o tym głęboko przekonany.

Z resztą, ja wcale nie uważałem Maaskanta za jakiegoś beznadziejnego trenera. Po prostu, coś się tam musiało podziać między nim a zespołem, jakaś formuła się wyczerpała i tyle. Według mnie musiał odejść.

Co do reszty Twojego postu to oczywiście, że oprócz klasowych piłkarzy mamy też i słabych. Ale odpowiednia kompozycja i balans między nimi może i powinien skutkować efektywną i efektowną grą. Wiadomo, sytuacją idealną byłaby wymiana zawodników na najsłabszych pozycjach. Ale z tego, co ćwierkają wróbelki, liczyć na to chyba nie można. Sam Stan mówił o jednym - dwóch transferach w zimie. Dlatego potrzebujemy kogoś, kto wyciśnie z tej grupy ludzi nie 100% a 120%... Czy Kazek by to potrafił? Nie sądzę.

Tym bardziej, że mamy do dyspozycji jednego zdrowego obrońcę. A to już jest patologia. Z tym sobie nawet Guardiola by nie poradził.

W czym się jeszcze z Tobą zgadzam to to, że od kaprysu Cupiała zależy przyszłość każdej osoby w tym klubie, począwszy od sprzątaczki, na prezesie skończywszy. I to, że Kazek będzie prawdopodobnie zderzakiem, to też racja. Mało tego - mam nadzieję, że tak będzie. Lubię i szanuję człowieka, ale trenowanie Wisły to chyba o jeden numer za wysoko dla Niego. Na razie.

Z utęsknieniem czekam na dobrego, doświadczonego trenera z sukcesami. Dość mam młodych gniewnych na dorobku, którzy nie wyszli ze swoją drużyną poza środek tabeli. Czy się doczekam? Nie mam bladego pojęcia i nawet nie zamierzam na ten temat dywagować.
Ostatnio edytowane przez willow : 12.12.2011 o godz. 11:17.
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński

"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
Odpowiedz cytując