Wyświetl pojedynczy post
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#512
Stary 12.12.2011, 01:18
willow napisał(a):Wyświetl post
Zgodzę się z tym. Ale ten efekt "nowej miotły" pokazał, że jednak zespół potrafi zagrać lepiej. Że to nie jest tak, że tymi zawodnikami osiągnęliśmy maks naszych możliwości. Wiadomo, szału nie ma, ale ja twierdziłem i dalej z uporem maniaka twierdzę, że potencjał na zdobycie mistrzostwa mamy.
Nie. Zrozumiesz to może, gdy będziesz się interesował futbolem odpowiednio długo.

Górnik Zabrze zagrał kilka fajnych meczy z mocnymi rywalami, zdobył z nimi punkty. Czy to oznacza, że gdyby się spięli, to mogliby zdobyć mistrzostwo? A skoro tak, to dlaczego zostali stłamszeni przez Widzew? To pewnie przez brak ambicji...

Tak właśnie myślą często niedoświadczeni kibice. Sam tak kiedyś myślałem. "Potencjał przecież mamy".
Gówno prawda. Liczy się powtarzalność - jeżeli chcesz myśleć o czymkolwiek poza utrzymaniem. Wyjdą Ci dwa na cztery mecze, dostaniesz w dwóch innych w....... - znaczy to nie mniej, ni więcej, że jesteś średniakiem. I niewiele do rzeczy ma tu klasa klubów, z którymi grałeś (piszę o lidze, w europejskich pucharach układ sił jest zupełnie inny).
Niestety, bardziej reprezentatywne są mecze przegrane, bo to one obnażają nasze słabości. Tragiczną obronę, zaledwie kilku graczy mogących coś zrobić w ofensywie, brak sensownej ławki. W przypadku wygranej te same słabości są często rozgrzeszane i zapominane.

Możesz powtarzać jak mantrę, że mamy skład na mistrzostwo, ale to nieprawda. Są drużyny, które posiadają lepsze. Nawet jeżeli na pojedynczych pozycjach mamy prawdziwe gwiazdy ekstraklasy, to na pozostałych są albo średniacy, albo kompletne pomyłki. Na przykład obrona - gdyby był tam jeden Bunoza, Chavez czy też inne słabe ogniwo, nie byłoby źle. Reszta by to załatała. Problem w tym, że cała ta formacja to komedia pomyłek.

A najlepsze, że za pół roku po tym składzie personalnym nie zostanie ślad. Są zawodnicy, na których wykupienie nas nie stać i tacy, z którymi przedłużać kontraktów nie warto. Bez względu na wyniki czeka nas rewolucja.

Moskal niczego nie zepsuł (poza początkowym mieszaniem składem), ani niczego nie naprawił. Nie miał na to czasu, nie miał też pola manewru. Wystawiał tych, którzy akurat byli zdrowi. Żadna ocena jego pracy nie będzie uczciwa - albo będzie to szukanie pozytywów na siłę, albo obwinianie za coś, na co nie miał żadnego wpływu. Oczywiście - amatorzy obu wersji ostro produkują się w tym temacie, nie wiem tylko po co. I tak jego pozostanie zależy od humoru Cupiała, co już zostało zresztą wprost powiedziane. Niestety, wiele wskazuje, że Moskal nie będzie żadnym wiślackim Guardiolą, tylko kolejnym zderzakiem Cupiała.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując