willow napisał(a):

Jazda po Panu Cupiale jest dowodem oderwania od rzeczywistości.
Przypominam, że nie kto inny, a właśnie Pan Cupiał był pionierem inwestowania wielkich pieniędzy w klub piłkarski.
To on wytyczał ścieżki, a inni szli za nim, często ucząc się na Jego błędach.
To On, mimo specyficznego sposobu podejmowania różnych decyzji, zapewnił nam 8 mistrzostw w ciągu ostatnich 12 lat.
Oczywiście, okres Jego rządów w Wiśle to nie tylko sukcesy, to również porażki czy błędne decyzje. Być może bylibyśmy dalej, gdyby częściej kierował się rozsądkiem, a rzadziej emocjami. Gdyby mniej słuchał swoich pseudo-doradców. Gdyby mniej drenował klub z pieniędzy. Ale nie zmienia to faktu, że gdyby nie On, pewnie zatrzymalibyśmy się na 5 mistrzostwie zdobytym w 1978 roku...
Oczywiście, można zadać sobie pytanie, czy formuła współpracy z Panem Cupiałem się wyczerpała. Czy jesteśmy w stanie, z Nim za sterem, przeskoczyć jeszcze poziom wyżej. Może być tak, że to jest max, co możemy osiągnąć z tym właścicielem. Natomiast bez względu na wszystko, takie dywagacje mijają się z celem, bo na razie On jest właścicielem i ma święte zbójeckie prawo podejmować takie decyzje, na jakie ma ochotę...
My się możemy burzyć ale to póki co wszystko, co możemy.
|
W takim razie,gdy znów będziecie klnąć to dobrze zaadresujcie swoje bluzgi, a nie szukajcie winy w Valcxie, trenerze, Basałaju- który jest tak naprawde marionetką i ekranem akustycznym działań Cupiała, czy kopaczach- są oni jacy są,oni na siłe do Wisły nie przeszli.Prawda jest taka, że właściciel on 2006 roku w Wisłe nie inwestuje. a wciąż tu są jakieś coroczne płonne nadzieje, na gigantyczne transfery typu Ruud Van Nisterloy, Diego Tristan

.Najsmutniejsze jest to, że tyle osób się na to nabiera.