7 kotów napisał(a):

Mysle, ze Mourinho powinien sprobowac sie zesrac na lawce treneskiej. Moze akurat stwierdzenie "chocby sie zesral to nie wygra" tym razem sie nie sprawdzi.
Barcelona zamiotla te stołeczne łajzy.
Jakze znajomo po koncowym gwizdku brzmialo: "puta barca, puta barca, hey, hey" )))) Chyba kibicow sobie nawiezli z sasiedztwa naszego stadionu.
|
A my co wczoraj śpiewaliśmy pod koniec meczu?
Tradycyjnie drwale przegrali z artystami. Szkoda, że mnie to w sumie wali ale zawsze miło pooglądać fajną piłkę. Lubię Barcelonę za to coś. Bliższa koszula ciału więc nie zmienia to faktu, że i tak wolę oglądać nasze ofiary losu )))