Mysle, ze Mourinho powinien sprobowac sie zesrac na lawce treneskiej. Moze akurat stwierdzenie "chocby sie zesral to nie wygra" tym razem sie nie sprawdzi.
Barcelona zamiotla te stołeczne łajzy.
Jakze znajomo po koncowym gwizdku brzmialo: "puta barca, puta barca, hey, hey"

)))) Chyba kibicow sobie nawiezli z sasiedztwa naszego stadionu.