|
Nie jestem pasjonatem trenera Zielińskiego ani gry Polonii. Nie wiem co prezentowali w innych meczach, ale wczorajsza ich taktyka opierała się na prymitywnym pressingu i wycinaniu w pień drużyny przeciwnej przy aktywnym udziale sędziego.
Być może to są właśnie najnowsze trendy w taktyce piłkarskiej.
Przewaga Zielińskiego nad Maaskantem, co było wczoraj doskonale widoczne, polega na tym, że ten pierwszy potrafi nauczyć zawodników dośrodkowywać z rzutów rożnych, a jego zawodnicy są właściwie motorycznie przygotowani do sezonu. Przydomek WFisty dość adekwatny. No, ale my wdrażaliśmy holenderski styl gry i takimi drobiazgami nie przejmowaliśmy się.
Ale faktem jest, że za Maaskanta zmieniliśmy styl gry i zaprzestalismy Skorżowskiej dzidy.
|