Sartre napisał(a):

Weźcie mi wytłumaczcie jeszcze raz jakim cudem ten nieślubny czarny podrzutek nagle zaczął się liczyć w walce o MP? Ani oni dobrze nie grają, ani przekonywujących bramek nie zdobywają... Nie licząc 3:1 z Lechią w niezłym stylu, to ostatnie ich zwycięstwo więcej niż jedną bramką było z ŁKSem na początku sezonu, a tak ciągle jakieś 1:0, 1:0... W dodatku na tyle, na ile widziałem te spotkania, to praktycznie nigdy nie można było powiedzieć, że wygrali, bo byli lepsi.
Jak dla mnie to jakieś oszustwo i jest i JW jak najszybciej powinien się ich pozbyć, bo zaraz tam jakiś prokurator mu wparuje
|
Jesli ktoś pisze, że Polonia ani dobrze nie gra, ani przekonujących bramek nie zdobywa, to ma chyba końskie klapki na oczach.
Żeby nie było, że próbuję usprawiedliwic nasza porażkę post factum, oto moje dwa posty z 2 grudnia:
Cytat:
Swoją drogą, gratuluję dobrego samopoczucia wszystkim wiślakom, którzy już przypisują sobie trzy punkty w meczu z Polonią.
Od dawna piszę, że jedynym polskim sensownym trenerem jest Zieliński. To za jego kadencji Amica zaczęła wykształcać styl cechujący się wyższą kulturą gry, niestety w fazie wdrażania, styl ten naraża na porażki z drwalami w polskiej lidze. To samo próbował w Wiśle zrobić Maaskant. Obydwaj zdenerwowali właścicieli klubów i kibiców. Teraz Zielinski pokazuje, co można zrobić z polską drużyną, nawet jeśli w przypadku Polonii jest dopiero na starcie z wdrażaniem naprawdę nowoczesnego stylu.
(...) sposób rozgrywania piłki przez Polonię jest fajny, naprawdę fajny.
Polonia ma podobny problem do nas: męczy się z drwalami i drużynami grającymi antyfutbol (przegrywa z takim Śląskiem) wygrywa z drużynami grającymi piłką (Lech, Legia...). Wynika to z preferowania właśnie gry piłką i szukania pozycji w ataku.
Zapowiada się ciekawy mecz w Krakowie. Wygra, moim zdaniem drużyna, która zagra więcej antyfutbolu (albo będzie miała szczęście)
|
Od kilku tygodni podkreslam na tym forum, że to Polonia w tej chwili taktycznie gra najlepszą piłke w Polsce, a Wisła nie ma szans jej dogonić od kiedy pogoniono z niej faceta, który w tej Wisle robił to samo, co Zieliński w Polonii. Polonia nie jest aż tak medialna więc praca Zielińskiego nie jest doceniana (choć teraz już chyba będzie).
Legia, z całym szacunkiem, przeżywa chwilową druga młodość za Skorzy, ale jej zwycięstwa nie opierają się na myśli taktycznej, lecz na zaangażowaniu i indywidualnych umiejetnościach. O Śląsku Oresta już pisałem. Kto ciekawy, przeczyta.