|
Ideałem by było gdyby po boisku biegało 11 polskich wychowanków o wysokim poziomie piłkarskim.
Tyle, że marzenia nie zawsze są realne do spełnienia.
Mielismy kiedyś Żurawskiego i innych wymienionych.
Skąd sie wzieli ? Z kasy Cupiała. Wysokich kwot transferowych i wysokich jak na polskie warunki kontraktów.
Tyle, że tej kasy już nie ma.
A do niektórych to nie dochodzi. Żyją złudzeniami dawnej świetności.
Było kiedyś takie powiedzenie wśród piłkarzy "Wiśle się nie odmawia". Lewandowski przetarł szlak w druga stronę.
Za Cupiała przewinęło dużo zawodników. Byli dobrzy Polacy i obcokrajowcy. I żli Polacy i żli obcokrajowcy. O tym teraz nikt już nie pamięta.
Kupienie Polaka, bo Polak to nie jest gwarancja sukcesu.
Jaliens za dużo zarabia. To fakt, w stosunku do poziomu jaki prezentuje za dużo. Nietrafiony transfer. Jakich wiele w naszej ostatniej historii. Ile zarabiał Dawidowski i Łobodziński ? Dobry Polak przyjdzie tu grać za czapkę gruszek ? Bo Wisła? Ile zarabia Garguła ? Za darmo gra ?
Mieliśmy też wielu "tanich" Polaków. Czy ktoś ich jeszcze pamieta ? Ilu się wybiło?
Czekaj..Dobry przykład. Mozna mieć przyzwoitego polskiego zawodnika za nieduże pieniądze. Pod warunkiem, że się go sobie wychowa. Albo znajdzie wieku 13-16 lat.
A na to nie ma widoków.
I to jest główny problem Wisły. A nie chwilowy nadmiar obcokrajowców.
Klub (a może lepiej Cupiał) popełnił błędy, nie stawiając na własne szkolenie młodzieży. Może żył tym, że to "Wiśle się nie odmawia" będzie trwało w nieskończoność.
Jakoś nie widać chęci naprawienia tego błędu. A nawet gdyby było widać to nie zmienia to sytuacji.
Na dobrych Polaków nas nie stać. Zatrudnienie obcokrajowców było dramatyczną próbą ratowania poziomu sportowego.
Częściowo udaną. Pomimo ostatnich niepowodzeń.
Kibice żyją mitami. Zmiennymi mitami. Słabe wyniki sportowe to teraz efekt tego, że grają obcokrajowcy. Jak przegrywalismy z Levadią winni byli Polacy.
A prawda jest zupełnie prosta. Porażki były i są efektem fatalnego przygotowania do sezonu. Zarówno wówczas jak i teraz.
Mniej ideologii, więcej realistycznego myślenia. Nacisk trzeba kłaść na zbudowanie bazy i akademii, a nie na kupowanie na łapu capu byle z polskim nazwiskiem. Tak, aby w przyszłości mieć źródło wychowanków. Jest to jedyna droga do sytuacji, w której Polacy, wychowankowie będą na trwale trzonem drużyny. Czego sobie i wszystkim życzę.
I na koniec. Robienie z nielicznych Polaków grających w Wiśle świętych krów zemści się na Wiśle. Szybciej niż się niektórym wydaje.
|