crazykaro napisał(a):

|
Widać że większość jest ograniczona umysłowo ale na szczęscie nie wszyscy. Mi nie chodzi o to, żeby dopingu nie było. Chodzi o tekst przyśpiewki. Jej tekst do dzisiejszego meczu pasował jak pięśc do nosa
|
http://youtu.be/TgpKx2qTBvM
Tak się bawią LUDZIE!!!
Ogryzek napisał(a):

Cóż można napisać po kolejnym odcinku serialu - chce ale nie nie mogę.
(Pomijam sędziego).
1. Polonia była lepiej przygotowana fizycznie niż my.
2. Nie mamy w repertuarze żadnych stałych fragmentów gry dopracowanych (Melikson, Małecki, Iliev, Jirsak - każdy z nich bił rożne, wolne i co jeden to gorzej)
Można powiedzieć ze potrafimy grać z zespołami które nie murują bramki a są na naszym poziomie. (Jak twierdzą niektórzy - nie ja). Jest tylko 1 taki zespół w lidze czyli Amica.
Zatem za słabi na Legie - baty
Za dobrzy piłkarsko na Podbeskidzie, Górnika, lechie itd - baty
No to jak my chcemy zdobyć MP ja umiemy grac zespołem który nam pozwala na wszystko (Amica)? Z innymi już nie umiemy. Bezcenna jest ta spuścizna Maaskanta.
Na koniec o trenerze.
Ładnie Kaziu został wpuszczony na minę. I niestety poległ. Nie mam wątpliwości - 2 porażki u siebie to slaby wynik. Gra była równie słaba. Nam potrzeba takiego Petrescu, a jak nie ma kasy na takiego to trenera który dopracuje chociaż stałe fragmenty, dobrze przygotuje fizycznie, bo inaczej to się do Europy nie doczołgamy.
|
Za Petrescu co Wisła grała?
Dzisiaj ja bym nie upatrywał winy w tym, że piłkarze słabo grali, tylko w tym, że zwyczajnie nie szło, że sędzia co chwile wybijał nas z rytmu i ta czerwona kartka... Ciężko się gra poł godziny w 10.
Bramka przypadkowa, znów nie wiem, czy tam powinien być faul. Kartka dla Wilka za czysto wybitą piłke spowodowała, że gość nie mógł na 100% w środku boiska walczyć. To był mecz z tych zwyczajnie po.......... zaczęło się zajefajnie w 4 minucie... to już czułęm, że "oooo znowu się zaczyna"...