thechris - wtedy mieliśmy do czynienia z kilkoma kontrowersyjnymi sytuacjami (tak się ułożyło że w większości na korzyść Wisły).
Tutaj mamy do czynienia z sędzią który co chwilę mylił się - (pomyłki były w obie strony - nie chcę tu rozpisywać jak rozkładały się one). Nieważne że przekręcił akurat nasz klub -> nawet gdybyśmy, wygrali ten temat musiałby zostać poruszony.
Ten sędzia jest koszmarny i nie nadaje do tego by prowadzić zawody w ekstraklasie - policz liczbę błędów tego sędziego i porównaj z liczbami, które na co dzień obserwujemy na boiskach ekstraklasy.
Już zrozumiem żeby się pomylić 5-6 razy na mecz w sytuacjach oczywistych. Ale nie kilkanaście razy...
Nie wiem co tutaj było wyznacznikiem do tego by dostać żółtą kartkę, nie wiem czym się sędzia sugerował gwiżdżąc faule, lub ich nie gwiżdżąc. Ale na pewno nie przepisami...
Tak jak pisałem, w oczywistych sytuacjach można się pomylić kilka razy, ale nie kilkanaście...
--------------------
flamengista - dziękuję za przeniesienie wątku i odblokowanie go. Popełniłem gafę dodając do złego działu.