|
Nie chce mi się wierzyć, że ten mecz był sędziowany uczciwie. Ale zacznijmy od początku.
Cani dwa razy wali z łokcia w twarz Diaza, który pada na murawę. Gil na to patrzy i co? Tylko żółta.
Wilk czysto odbiera piłkę wślizgiem w środku pola bodajże Trałce, który przeskakuje nad nogami Wilka ale nie upada. Żółta kartka dla Wilka pomimo, że o faulu nie było mowy. Gil stał pół metra od zdarzenia.
Końcówka pierwszej połowy, doliczone 6 minut. W samej końcówce mamy rzut rożny, potem powinniśmy mieć następny ale.... Gil kończy połowę przed upływem nawet tych doliczonych 6 minut!
A potem już druga połowa i epicka wręcz czerwona kartka dla Diaza. Za rzekome uderzenie łokciem w twarz Jeża, który na dobrą sprawę sam pod ten łokieć Diaza się władował! Poza tym co to za uderzenie? Gdyby Diaz zrobił to z taką siłą jak potraktował go Cani w pierwszej połowie to Jeż z rozwaloną szczęką leżałby na murawie. W porównaniu do tej sytuacji to była pieszczota.
Faul Jirsaka na Wszołku po którym Polonia dostała rzut wolny w którego efekcie padł gol też był dość kontrowersyjny.
Za dużo tych błędów jak na jeden mecz. Moim zdaniem to nie były błędy tylko premedytacja.
A Gil to s....ysyn i drukarz, tyle.
- - -
Z rozpędu pominąłem "ułaskawienie" Sadloka w pierwszej połowie (notabene największy drwal na boisku) i faul bez piłki na wbiegającym w pole karne Bunozie, którego oczywiście nie zauważył żaden z sędziów.
Ostatnio edytowane przez MCX : 09.12.2011 o godz. 22:55.
|