martin_6 napisał(a):

|
To dobrze, że trenują stałe fragmenty, ale nikt mi nie wmówi, że sytuacja, po której padła bramka była wyćwiczona.
|
Pewnie, że nie. Gieniu znalazł się pod bramką Widzewa przypadkowo i w dodatku chciał biec w kierunku naszej bramki. Nie zauważył nawet jak piłka spadła mu na głowę tak, że się nawet wystraszył.