Wyświetl pojedynczy post
Arapaho
Senior Member
 
 
Od: 06.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14871
Stary 09.12.2011, 11:40
My mieliśmy mieć sukcesy w polityce z Rosją a ma ją znów....no kto?

Cytat:
Daliśmy Rosji eksterytorialny korytarz

Od 12 grudnia po polskich torach pojedzie luksusowy pociąg widmo. Kursuje z Moskwy do Paryża. I choć jego trasa wiedzie przez całą Polskę, Rosjanie nie chcą w nim Polaków.

Pociąg ma zacząć kursować już 12 grudnia. W jego skład wchodzą m.in. trzy wagony o najwyższym standardzie z jedno- i dwuosobowymi przedziałami, natryskami, telewizją i barkiem. Na pasażerów oczekuje wyborna kuchnia. Przeznaczony jest dla ludzi zamożnych. Pociąg ma w planie postój na warszawskim Dworcu Wschodnim, nie będzie można jednak do niego wsiąść. Jak się bowiem okazuje, jest to „postój techniczny”, podczas którego do luksusowego składu podczepiany będzie wagon restauracyjny WARS. Na Dworcu Centralnym z kolei pociąg zatrzymuje się tylko dla wysiadających.

Za 40-godzinną podróż w najwyższym standardzie trzeba zapłacić prawie 1800 dol. Jak informują media, bilety na pierwsze kursy zostały już wykupione.

Pociąg należy do Rosjan i to oni zdecydowali, że w Polsce nikt do niego nie wsiądzie. Jednak, co ciekawe, bez polskich lokomotyw przejazd w ogóle nie mógłby być realizowany. PKP Intercity wynajmuje bowiem Rosjanom najszybszą dostępną lokomotywę Husarz, która ciągnie skład od granicy z Białorusią aż do Berlina.

Odpowiadając na pytania „Codziennej”, rzecznik PKP Intercity Małgorzata Sitkowska powiedziała, że umowa została podpisana 22 listopada br. pomiędzy PKP Intercity SA a Federalną Kompanią Pasażerską Rosji (FKP).

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"
A tu sukces Jaśnie Donalda

Cytat:
Po pierwszym dniu posiedzenia Rady Europejskiej polska polityka europejska przegrywa 0-5

Jeżeli potwierdzą się dziś i umocują decyzje podjęte wczorajszej nocy w Brukseli, to będzie to oznaczało, że Donald Tusk poniósł całą serię porażek i obniżył pozycję Polski w Unii Europejskiej. Niektóre z tych działań wynikają wprost ze słabości politycznej obecnego obozu władzy a inne z jego błędnych założeń programowych.

Po pierwsze, istotą polskiej polityki europejskiej było do tej pory utrzymanie spójności Unii Europejskiej. Zgadzając się na przystąpienie do wewnętrznego paktu fiskalnego, Polska usankcjonowała „Europę dwóch prędkości”.

Po drugie, błędem jest zgoda Tuska na związanie się nowymi obowiązkami bez objęcia nowych praw w ramach systemu decyzyjnego. Tusk zgodził się na transfer kompetencji „za free” – nie otrzymujemy żadnych nowych możliwości wpływu na strefę euro (czym swoją zgodę warunkowała Wielka Brytania), będziemy zatem „słuchaczami” posiedzeń ministrów finansów strefy euro, a następnie, zgodnie z przyjętym zobowiązaniem, będziemy musieli wdrażać je w Polsce.

Po trzecie, rząd zobowiązał się do wpłat na rzecz ratowania strefy euro (via Międzynarodowy Fundusz Walutowy), a więc będziemy uczestniczyć także materialnie w pomocy bogatszym od siebie.

Po czwarte, w sposób spektakularny straciliśmy okazję, by stworzyć „grupę konkurencyjności” w Europie Środkowej. Do nowego traktatu nie przystępują Czechy i Węgry. Gdyby Polska także zgłosiła swoje zastrzeżenia (a przecież ma je też Szwecja) zmieniłoby to zapewne nie tylko przebieg negocjacji, ale także mogłoby stać się początkiem tworzenia podmiotowej przeciwwagi dla dominacji tandemu francusko-niemieckiego i to właśnie w oparciu o zdrowe gospodarki narodowe naszej części Europy – szwedzką, polską i czeską z dołączeniem węgierskiej, która także stawia na konkurencyjność.

Po piąte, Tusk zadeklarował przystąpienie do traktatu, na który może nie mieć zgody ze strony polskiego parlamentu (potrzeba 2/3 głosów), a fakt ten wynika przede wszystkim z tego, że rząd na żadnym etapie przygotowań do szczytu nie podjął dialogu z parlamentem, całkowicie go ignorując. Tusk podejmuje więc wielkie ryzyko kompromitacji, czyli niedotrzymania przyjętych na szczycie zobowiązań.

Wszystko to razem sprawia, że po pierwszym dniu posiedzenia Rady Europejskiej polska polityka europejska przegrywa 0-5.


Krzysztof Szczerski

dr hab. nauk o polityce, pracownik naukowy UJ, poseł na Sejm RP VII kadencji (klub parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość), wcześniej m.in.: wiceminister spraw zagranicznych, członek Rady Służby Cywilnej, doradca strategiczny PiS w Parlamencie Europejskim; specjalizuje się w kwestiach polityki europejskiej i administracji publicznej; wyróżniony Nagrodą Prezesa Rady Ministrów RP za pracę habilitacyjną "Dynamika systemu europejskiego
"
Ostatnio edytowane przez Arapaho : 09.12.2011 o godz. 11:43.
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii?
– Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio.
Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej