Nie o to chodzi. Kluczowy akapit to ten:
Cytat:
|
Ja wiem, że polski katolicyzm jest specyficzny i, że gorliwe uczestnictwo w nabożeństwach każdego dnia idealnie współgra z mówieniem do Saidiego Ntibazonkizy: "Ty jeb... czarnuchu". (...) klękanie na murawie i modlenie się tak, żeby widzieli wszyscy telewidzowie i 14 tysięcy ludzi na trybunach, to już działanie pod publiczkę. Opowiadanie o tym w wywiadach, to też działanie pod publiczkę. A to, że codziennie chodzi do kościoła, wcale nie czyni go dobrym chłopakiem.
|
i do tego ten cytat z Biblii opatrzony błyskotliwym komentarzem