Parafrazując klasyka Piotra Ć.
Nie niedzieka a piątek. Nie 17 a 20.30. I nie słońce a deszcz. Czyli zapowiada się dobry mecz.
A poważnie, ważny mecz dla układu tabeli i samopoczucia w przerwie zimowej. Liczę na to, że pięć dni wystarczy na zregenerowanie sił, bo z Widzewem cześć piłkarzy wyrażnie "robiła bokami".
W obronie bym nic nie mieszał , zresztą wielkiego wyboru nie ma. Ciekawe jaki wariant wymysli Moskal w drugiej linii. Obstawiam, że być może od pierwszych minut zagra Maor (o ile jest zdrowy). Tak dla odmiany.
Przynajmniej jeśli chodzi o skład to Kazek nie daje się ponudzić.
