PiotrG napisał(a):

Na południowej jest szatnia z zapleczem, kiepskim bo kiepskim, ale zapleczem.
Na zachodniej jest szatnia z salką treningową, ale bez reszty zaplecza.
Na naszym stadionie nie ma ani jednej kompletnej szatni. Normalnie zarówno szatnia gospodarzy, jak i gości powinna mieć salkę treningową oraz odnowę biologiczną.
Nowa szatnia wykorzystywana jest tylko do robienia zdjęć
|
Poczekajmy aż Wisla odbierze stadion, wtedy będzie wiadomo, co należy do Wisły a co do miasta. Dziwie Ci się Piotrze czasami, że tak łatwo ulegasz modzie na bezmyślną krytykę naszego stadionu. Trzeba brać pod uwagę, że u nas jest inna sytuacja prawna, niż na Legii, którą tak wszyscy się zachłystują, stawiając jej stadion na wyrost, za wzór wzorów. Zacytuję tutaj Waszą niedawną dyskusję w sprawie kosztów budowy stadionów :
Jacko_1 napisał(a):
Kraków:
Pojemność: 33 326
Koszt = ok. 550 mln zł.
Koszt za jedno miejsce: 16.504 zł.
Poznań:
Pojemność: 43 098
Koszt 746 mln zł
Koszt za jedno miejsce: 17.310 zł.
Wrocław
Pojemność: 43 308
Koszt: 857 mln zł
Koszt za jedno miejsce: 19.789 zł.
Gdańsk
Pojemność: 43 615
Koszt 864 mln zł
Koszt za jedno miejsce: 19.809 zł.
Pepsi Arena
Pojemność: 31 103
Koszt: 374 mln zł
Koszt za jedno miejsce: 12.024 zł.
|
Bzdurą są cytowane dane. Kocham fachowców od niesprawdzonych informacji, ale ogłoszonych w mediach. Poznań już dawno przekroczył 800 milionów, choćby z uwagi na zalecenia FIFA oraz prace wokól stadionowe, które Wiśle tak skrupulatnie wliczacie. Legia zaś już w 2008 roku po głosowaniu Rady Miasta Wa-wy, żeby wyłonić najtańszego wówczas wykonawcę w przetargu, zwiększyła nakłady z 360 na 460 milionów (
http://stadion.legia.com/budowa/index.php?akt=3529). Boiska treningowe z tego co wiem, były finansowane oddzielnie przez miasto, a przecież do dziś przebudowuje się teren wokól stadionu, już po oddaniu stadionu Legii, czyli z nowych pieniędzy. Zresztą bufetowa dla Waltera, o pólnocy jest w stanie wysłać ekipę remontową, bez pytania o koszty lub informowaniu o nich. U nas Majcher komunikuje się z nami noworocznie z najdroższego w Polsce stadionu w klasie 15-to tysięczników. Fajnie jest podać do wiadomości publicznej wstępne koszty przetargowe u innych, a potem unikać danych o kolejnych kosztach, nie tak jak w Wiśle, gdzie jeszcze nie dodano kosztów w rzeczywistości, a już publicznie je doliczono. Tak więc nie popadajmy w medialny przekręt faktów, bo artyści od Archi-Szopy, skłonni będą uznać nasz stadion za szpital dla psychicznie chorych kibiców Wisły Kraków i wy w to uwierzycie, bo media tak podały, że jesteśmy wariatami.
Ja spokojnie poczekam, aż dym medialny opadnie i zaczną być widoczne fakty a nie mity tak kosztowe, jak i techniczno-użytkowe. Myślę, że po Euro 2012, prędzej czy później nie jednemu oczy wyjdą z orbit, jak poznają fakty a nie medialne mity. Poczekajmy też, aż stadion Wisły zostanie ukończony w każdym detalu. Dla mnie stadion Wisły, jest takim Maybachem pośród aut seryjnych. Wygląda tradycyjnie, czyli niemodnie na tle innych, ale wykonany i wyposażony będzie ponadstandardowo. Każdy kibic Wisly , jak VIP może udać się do wnętrza trybun i korzystać z jego wyposażenia, podczas gdy przykładowi kibice Legii, z większości trybun, będąc zmarzniętymi, mogą udać się najwyżej na zewnątrz trybuny pod gołe niebo, gdyż wszyscy nie zmieszczą się wewnątrz nielicznych pomieszczeń użytkowych ( na trybunę dostają się bezposrednio z pola, nie tak jak na Wiśle, z przestrzennych, wykończonych i oszklonych pomieszczeń). Na Legii zamiast tak wykończonych trybun, mają garaże aut w tych trybunach, dla przykładu nawet na 1 piętrze i dumnie uznają je za powierzchnie użytkową, tylko co to za m2 w betonie wyłącznie, w porównaniu z m2 na Wiśle, wykończonymi i klimatyzowanymi ? Jak tu porównywać koszty tak zaprojektowanych i wykończonych stadionów ? Maybach, może nie zachwyca modną linią, ale jest Maybachem a nie Fordem czy nawet Mercedesem.
Zamykasz drzwi Maybacha czy stadionu Wisły i wewnątrz jesteś VIPem a nie szpanerem reklamowym, który nawet nie ma drzwi czy okien, żeby je za sobą zamknąć, a pod szmacianym dachem wieje, jak w cabrio
