Sweter (gryzący), książkę (dubel) i 2 pary rękawiczek. No i kupę słodyczy. Ujdzie
Nie wiem, co wy chcecie od Mikołaja, wcale nie jest taki zdegenerowany, jak się go pielęgnuje. Stare dupy już jesteśmy "w domu" i każdy mieszka gdzie indziej, ale nie ma opcji, żeby nie wpaść z wizytą na noc (lub nie) i prezenta cichaczem pod poduchę nie zaaplikować. Z rózgą, oczywista. Mikołaj jest super!
edit: a, no i mandarynki. Czas na porcję witaminki C