Po co zatrudniać nowego trenera z kolejnym kontraktem rzędu 300-400 tys. ojrasów

? Skoro do końca maja/czerwca musimy bulić Maaskantowi, skoro rozstaniemy się z Q, to może lepiej pieniądze przeznaczone na ich kontrakty (jakieś 600 tys euro rocznie) przeznaczyć na zakontraktowanie jakiegoś wolnego zawodnika o uznanej renomie

? Podejrzewam, że większy byłby z tego pożytek niż z zatrudniania Frania - Franiowi po przygodzie z kadrą PZPN, jako jedyne miejsce zatrudnienia wskazałbym Konwiktorską...... Wszędzie indziej już był, a niestety w jego przypadku stara zasada winiarska się nie sprawdza - swoje apogeum osiągnął w drugiej połowie lat 90-tych i w przeciwieństwie do francuskich win - im starszy tym gorszy.....