Wiem, że ten wywiad jest już na forum, ale wg. mnie bardziej pasuje do wątku o naszym byłym trenerze:
http://www.przegladsportowy.pl/Pilka...761,1,727.html
Moja interpretacja słów Ilieva jest jasna: ewidentnie kamyczek wrzucony do ogródka Roberta. Nie siedzę w wiślackiej szatni, niemniej coraz bliżej jestem przekonania, że tam musiał być jakiś konflikt między zawodnikami a trenerem.
A skoro tak, to teza, iż zawodnicy grali przeciwko Maaskantowi, wcale nie wydaję się ocierać o s-f...
Oczywiście, to tylko moje domysły i mogę się mylić, ale nikt mi nie wmówi, że nie ma czegoś na rzeczy...