Mecz jak mecz,był i jest juz historią.
Dzis najwazniejsze byly dzieciaki !
Wchodzac na sektor bylem troche w szoku jak zobaczylem tyle Mikołajkowych czapeczek i małych szkrabów na c3

,no i ten pisk ,hehe
ale wiedzialem od poczatku ze im sie to podoba i dalo sie to odczuc.!
cos pieknego,ze jako jedyni w Polsce cos takiego zorganizowalismy,dajac radosc tylu dzieciakom.
Guli dzis pokazal klase,odcinajac sie od nas -a robiac wspanialy prezent dzieciom,bo to wlasciwie one dzis glownie mogly sie poczuc jako prowadzacy doping.
Podobal mi sie chlopaczek ktory zaintonowal "to my" czy dziewczynka ktora pytala dlaczego panowie na dole nie spiewaja.Mialy maluchy radoche i o to chodzilo.Lezka sie krecila,jak dziecki spiewaly ze Wisełka rzadzi w Krakowie,za pare lat beda spiewac to samo tylko z juz mocniejszym gardłem

Ciekawa sprawa ,jak Guli ich podkręcał to rzeczywsicie byly coraz glosniej,jak widac nawet tak małe dzieciaki potrafia dawac z siebie wszytsko ,choc zapewne nie maja pojcia ze tu chodzi o to zeby spiewac ile fabryka dała

Super chwile ,i jesli choc 1/5 tych dzieci przyjdzie kiedys na R22 ,to to juz bedzie sukces.
Wielkie podziekowania z mojej strony dla SKWK,osob ktore pomagaly w akcjii!nawet na Onecie o tym piszą .
JESTESCIE WIELCY!