|
Tak, to samo powiedział kiedyś Mały jak mu wpadło pierwszy raz po ścięciu do środka pola z lewej nogi. Że zamknął oczy.
A potem wyszło drugi, trzeci... i Małecki się przyznał, że to po prostu trenuje.
Nie wiem jak z Wolskim, ale po prostu piłkarze lubią sobie jaja robić. W dodatku po co się chwalić, że to firmowe zagranie - tylko ułatwia się zadanie przeciwnikowi.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|