|
Mecz taki sobie. W ataku dokładnie tak samo jak za Maskaanta, za to spory potęp w obronie.
Diaz zagrał jak profesor - zresztą odkąd pamiętam, jeszcze jak grał za Skorży, to za każdym razem jak grał w środku - czy to na stoperze, czy defensywnym pomocniku to znakomicie dawał radę. A jak grał na boku obrony, to wszyscy go wysyłali z powrotem do Kostaryki
Boguski jest w katastrofalnej formie. Gdyby nie to, że walczył w obronie, to można by powiedzieć, że graliśmy w 10.
Z Polonią będzie inaczej, bo z lepszymi zespołami, wychodzi nam lepiej
....Głupota jest niezniszczalna i nieprzenikniona....
|