|
Nadal szwankuje, to co za Roberta... Stwarzamy sobie sytuacje a brakuje ostatniego dołożenia nogi, głowy.
Najlepiej obrazuje to sytuacja z początku drugiej połowy, Boguski miał wręcz 200% sytuację, owszem noga dołożona, ale za słabo!
Co do samego meczu, napiszę to samo co w przerwie - czy Patryk Małecki, w końcu nauczy się podnosić głowę do góry wtedy kiedy trzeba ? Przecież to już jest tragiczne, wtedy kiedy trzeba podać to on nadal się kiwa, przytrzymuje piłkę. Podejmuje jak dla mnie niezrozumiałe decyzję.
|