zgrybus napisał(a):

powiem tyle . Wisła może nie zmieniła nic na treningach , ale zmieniła się gra. Widać teraz po zawodnikach chęć gry , dla mnie jest to najważniejsze. Za Maaskanta nie było takiego poświecenia. Tyle , przez cały rok w jakim Maasakant był w Wiśle , nasza kochana drużyna ani razu nie zagrała takiego spotkania jak ze Śląskiem. I proszę was nie mówcie mi o Litexach czy Apoelu , czy nawet Lechu . W pierwszych dwóch przypadkach była defensywa i kontra . Zaś na Śląsku my utrzymywaliśmy się przy piłce i nie rozgrywaliśmy jej między obrońcami lecz także na połowie rywala. Może nie widać jakiejś wielkiej różnicy , ale widać różnicy w grze zawodników oddają po prostu teraz więcej serca grze.
Moskal także nie miał tych czołowych graczy .
|
Najpierw naucz się pisać, a potem bierz się za mówienie. Jesteś strasznym ignorantem. Wisła w meczu z Lechem broniła się tylko na początku pierwszej połowy, potem to my graliśmy w piłkę. Nie było takiego meczu w erze Maaskanta podobnego do tego ze Śląskiem? W prawie każdym meczu w ekstraklasie to my dominujemy na boisku i atakujemy. W ostatnich meczach Maaskanta pech chciał, że nasi piłkarze byli strasznie nieskuteczni i przy kiepskiej obronie gubiliśmy punkty.