|
Nie wiem Bobek90, ale wydaje mi się, że Rinah rozumie pewną rzecz, której Ty nie. Polacy (z innych klubów) są dużo drożsi, a często mniej pewni. Nie stać byłoby nas na wykupienie Sobiecha z Polonii, Biton zresztą nie wydaje się gorszy. Polacy w Legii, to obecnie wychowankowie, bądź ludzie kupieni dawno i/lub ze słabych klubów (a też przed erą Wojciechowskiego). Plus Warszawiak Żewłakow sprowadzony za darmo i za którego dużo płacą (a czemu, w momencie kontraktowania go, patrząc na statystyki, miałby być on lepszy od Jaliensa?). Nie da się też porównywać wysokiego kontraktu np. Lameya/Jaliensa sprowadzonych za darmo, do zawodników za których trzeba było zapłacić duże pieniądze (np. Brzyskiego w Polonii; choć jego akurat dość chętnie widziałbym w Wiśle ze względu na mocne deficyty na pozycji LO). Każdy chce, żeby grali Polacy, ale nie za cenę wyników sportowych (i myślę tu też o średnioterminowej - 2-3 letniej - perspektywie tychże wyników). Na pewno akademia jest dobrą drogą, na pewno wypożyczanie do słabszych zespołów jest dobrą drogą, na pewno też płacenie Boninowi, który chyba nie jest lepszy od żadnego z naszych skrzydłowych tej kwoty, którą płaci Wojciechowski jest złą drogą. Jak udało się tanio kupić Wilka, to się go kupiło. Zresztą chyba tylko Śląsk, z szeroko pojętej czołówki, oparty jest (w sensie wiodącą rolę odgrywają w nim) na Polakach. Legia, to ciągle jednak Kuciak, Radović, Ljuboja. Kucharczyk był gwiazdą zeszłego sezonu, teraz przyćmiewa go Wolski i może Żyro. Zobaczymy co z nimi będzie, bo jest też przecież dyskusja o tym jak szybko polska młodzież potrafi upaść (choćby Janczyk). Pomijając już, że Warszawa - jako 2x większe miasto z jednym tylko klubem (jeśli chodzi o kibicowanie) i bogatszymi mieszkańcami jest łatwiejszym miejscem do znalezienia chłopaków, których rodzice choćby zapłacą za treningi. Dlatego - wiadomo - chcemy, żeby grali Polacy, ale nie może to być Burliga (no ostatnio jak pamiętam, to nie był zaporą dla zawodników Bytovii Bytów). Jeżeli wróci z wypożyczenia i okaże się, że potrafi grać - OK; w Wiśle tego nie udowodnił (szans miał mało, ale taki już los piłkarza w wielkim - na jakąś tam skalę - klubie, po to są wypożyczenia). Zresztą 22 letni Brud, 23 letni Burliga czy 24 letni Mączyński nie są młodymi talentami. Zresztą tenże Mączyński, którego wielu chciało widzieć w tegosezonowej kadrze, nie gra "szału" w Górniku. Np. wg ocen na weszlo ma dwie "siódemki" i dwie "szóstki". Ktoś już prosił o podanie nazwisk Polaków na najbardziej newralgiczne (i obsadzone przez obcokrajowców pozycje) - LO, ŚP (na wypadek odejścia Nuneza), skrzydło i ew. atak. I dlaczego mieliby oni być nie gorsi (albo znacznie bardziej perspektywiczni) od Nuneza, Ilieva/Kirma czy Paljicia lub Bitona/Genkova. Szanse dostaje Czekaj (mniej lub bardziej wymuszone, ale sam też często jest kontuzjowany). Chętnie w Wiśle zobaczę Polaków, wychowanków, ale - jak wspomniałem - nie kosztem wyniku sportowego w 2-3 sezony. Czy teraz o kimś możemy powiedzieć, że jest talentem na miarę Brożków (mimo mojego krytycznego stosunku do Piotra) czy nawet Kuzery sprzed kilku lat? Ilu Wiślaków gra w młodzieżowych reprezentacjach Polski? Ilu młodych piłkarzy da się wykupić w sensownej cenie - przebić Wojciechowskiego, Kaiserslautern (Świerczok, jeżeli to prawda), Palermo (Glik)? A przecież budżetowo silne są też zespoły z dołu tabeli - Zagłębie, Cracovia. Osobiście raczej wolałbym próbować swoich sił tam (oczywiście patrząc na to neutralnie, a nie jako chłopak grający w piłkę i kibicujący Wiśle mający iść do Pasów), bo to większa szansa na przebicie się; zwłaszcza jak w mediach ogłasza się wielu zawodników gwiazdami (ostatnio bodaj Woźniak z Zagłębia czy Jankowski z Ruchu). Wreszcie - na którym miejscu jest Wisła w ME? To pokazuje zaniedbania w kwestii wychowania swoich piłkarzy, ale tak samo, że nie ma na kogo stawiać w kontekście pierwszego zespołu. Czasy wykupowania najlepszych z Lecha/Amici (a przecież to duża część naszego składu - Zieńczuk, Dawidowski, Głowacki, Żurawski) czy nawet Ruchu albo Górnika niestety minęły. Wisła stara się utrzymać jakość piłkarską niewielkim kosztem, a siłą rzeczy rynek ogólnoświatowy jest szerszy niż rynek w Polsce.
P.S. Za swój "PS" - moim zdaniem - powinieneś odpocząć od forum albo zastanowić się nad sobą; choć na większości forów w internecie dyskutujemy ze sobą na Ty (co moim zdaniem lekko psuje całkiem ładną tradycję w języku polskim), to nie znaczy, że nagle jesteśmy przyjaciółmi, braćmi, a nawet kolegami.
|