FraMat napisał(a):

nadal Roberta... ale ze zdecydowanie wiekszą pomocą finansową dla lepszych i koniecznych transferów.
Każdy dobry, nowy trener będzie chciał wzmocnień na miarę LM a nie na miarę Timobajla.
Jesli nie bedzie chciał wzmocnień, to znaczy, że przyszedł tylko zgarnąc kasę za rok pracy
|
Nadal Roberta? Hmm. Drużyna z Robertem dostała w pałę u siebie z przeciwnikienm którego bez Roberta i z kilkoma istotnymi kontuzjami pokonała na wyjeździe. Wszystko w odstępie dwóch miesięcy. Można się znać na piłce, mieć pomysł, na grę itd. ale jak się samą obecnością demobilizuje podopiecznych wyniku nie bedzie. Trener jest jak nauczyciel, jak nie ma respektu reszta jest tego konsekwencją. Żeby zawodnicy traktowali trenera poważnie trzeba spełniać któryś z warunków. Być w ich mniemaniu dobrym trenerem, wtedy słuchają i starają się realizować. Być byłym piłkarzem grającym na poziomie nieosiągalnym dla podopiecznych, wtedy słuchają bo wiedzą ze mogą się czegoś nauczyć. Mieć jasną wizję gry, długą ławę i odwagę, wtedy słuchają i starają się realizować bo boją sie o premie. Być trenerem od 20 lat w jednym klubie, wiadomo dlaczego. Robert nie ma nic z tego, dlatego pierwszy raz od dziesięcioleci przegrał u siebie z beniaminkiem. Co dobrego ma niby przynieść taki trener?
A transfery? Kolesie którzy nie łapali się w najróżniejszych klubach naszej .....klasy nagle grają pierwsze skrzypce np w Chelsea o czym to świadczy? Ile czasu zajęło Błaszczykowskiemu przeskoczenie z Rakowa do Borusii? W dwa lata nauczyl sie grać w piłkę?
Dobry trener z takim składem jak mamy teraz robi na koniec sezonu 15 pkt przewagi. Taką mamy supermocną ligę.