Trochę sie obawiam tego meczu, to znaczy głównie tego, że może on mieć przebieg taki jak z Górnikiem czy PBB. Atakujemy, atakujemy, atakujemy a oni strzelaja bramkę z niczego.
Nie obawiam sie tak bardzo zmęczenia, wyjdzie pewnie Iliew, Genkow i być może Maor. A oni nie grali w Danii. Problem jest, że skład może być przyczyn obiektywnych znów pomieszany a ofensywni dawno ze sobą nie grali. A to może przełożyć się na brak tego "ostatniego podania". Pewnie znów będziemy museli liczyć na indywidualny błysk któregoś z naszych.
Mam jednak nadzieję, że dostaniemy jakiś fajny prezent na Mikołaja

.