Wyświetl pojedynczy post
rw88
Senior Member
 
Od: 01.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#951
Stary 03.12.2011, 11:29
Pier%^olicie, że nie mają szans i będzie pewny oklep - tak jakby Czesi czy Grecy prezentowali lepszy poziom od nas, nawet ich potencjał kadrowy nie jest wyższy od naszego, a to już sztuka, biorąc pod uwagę potencjał innych drużyn na tym turnieju, weźmy np. Czechów:

Czechy <----> Polska

Petr Cech (Chelsea FC) <----> Wojciech Szczęsny (Arsenal FC)

Theodor Gebre Selassie (Slovan Liberec) <----> Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund)
Tomas Sivok (Besiktas Istambul) <----> Marcin Wasilewski (RSC Anderlecht)
Roman Hubnik (Hertha BSC) <----> Damien Perquis (FC Sochaux)
Michał Kadlec (Bayer 04 Leverkusen) <----> Sebastian Boenisch (Werder Brema)

Petr Jiracek (FC Viktoria Plzen) <----> Rafał Murawski (Lech Poznań)
Jaroslav Plasil (Girondins Bordeaux) <----> Dariusz Dudka (AJ Auxerre)

Vaclav Pilar (FC Viktoria Plzen) <----> Jakub Błaszczykowski (Borussia Dortmund)
Tomas Rosicky (Arsenal FC) <----> Adrian Mierzejewski (Trabzonspor Kulubu)
Jan Rezek (Anorthosis Famagusta) <----> Sławomir Peszko (1.FC Koln)

Tomas Pekhart (1.FC Nurnberg) <----> Robert Lewandowski (Borussia Dortmund)

Kogo mamy się obawiać u Czechów? Rosicky najlepsze lata ma za sobą, w Arsenalu czasem grywa ogony. Niby mają Cecha w bramce, ale my mamy porównywalnego bramkarza w postaci Szczęsnego. Potencjał defensywy podobny (a jak wróci Boenisch to nawet mamy chyba wyższy), w ofensywie mamy zawodników grających w lepszych klubach. U nich w ataku gra Pekhart, który w średniaku Bundesligi strzelił 3 gole, zaliczył 4 asysty, u nas jest absolutnie najlepszy zawodnik tego sezonu w drużynie mistrza tej ligi, z 9 golami i 5 asystami. Pokażcie mi, gdzie Czesi są lepsi od nas?

Zgadzam się Smudowa kadra wygląda miernie, jeśli mówimy o poziomie odpowiednim dla rangi tego turnieju, niemniej jednak wygląda miernie głównie w momencie, jeśli porównamy naszą kadrę do Włochów, Niemców, Hiszpanów, Holendrów czy Portugalczyków - w tych meczach bylibyśmy skazani na srogie lanie.

Ale Grecja? Czecy? Toż to nasz przeciętny poziom jest, drużyny te weszły również dzięki dużej dozie szczęścia w losowaniach w kwalifikacjach. Czesi musieli wyeliminować Litwinów, Szkodów i Liechtenstein, a potem pokonać w barażach średnich (mimo wszystko) Czarnogórców. Zresztą prześledźmy drogę Czechów na ten turniej:

Czechy - Litwa 0:1
Czechy - Szkocja 1:0
Liechtenstein - Czechy 0:2
Hiszpania - Czechy 2:1
Czechy - Liechtenstein 2:0
Szkocja - Czechy 2:2
Czechy - Hiszpania 0:2
Litwa - Czechy 1:4

Czechy - Czarnogóra 2:0
Czarnogóra - Czechy 0:1

Jak widać mierzyli się właściwie tylko z jednym ze średniaków europejskich, czyli Czarnogórą w barażu, no i z Hiszpanią, z którą mieli dwa razy w plecy. Szkoci od lat prezentują mizerny poziom, o Litwinach czy Liechtensteinie nie wspominając.

Grecy swoje topowe lata (o ile można tu w ogóle mówić o 'latach' w liczbie mnogiej) mają daleko za sobą. Są rywalem niewygodnym do grania, ale wielkiego, nieosiągalnego dla nas poziomu piłkarskiego nie prezentują. Grupę kwalifikacyjną mieli bodaj najłatwiejszą ze wszystkich, gdzie Chorwacja (drużyna spoza europejskiej czołówki) była absolutnie najlepszym z rywali, oprócz tego kelnerzy z Malty, bardzo słabi Łotysze (ograni przez nich z trudem) i fizycznie słabi Izraelczycy, którzy dotąd nie osiągnęli kompletnie nic jako reprezentacja piłkarska:

Grecja - Gruzja 1:1
Chorwacja - Grecja 0:0
Grecja - Łotwa 1:0
Grecja - Izrael 2:1
Malta - Grecja 0:1 (90' Torossidis)
Grecja - Malta 3:1
Izrael - Grecja 0:1
Łotwa - Grecja 1:1 (w 84 minucie wyrównanie stanu meczu)
Grecja - Chorwacja 2:0
Gruzja - Grecja 1:2

Rosjanie również nie zachwycali w tych kwalifikacjach, grali jednak najrówniej ze wszystkich faworytów tej grupy, grupy w której teoretycznie najsilniejszymi rywalami Rusków byli Irlandczycy i Słowacy:

Andora - Rosja 0:2
Rosja - Słowacja 0:1
Irlandia - Rosja 2:3
Macedonia - Rosja 0:1
Armenia - Rosja 0:0
Rosja - Armenia 3:1
Rosja - Macedonia 1:0
Rosja - Irlandia 0:0
Słowacja - Rosja 0:1
Rosja - Andora 6:0

Gloryfikujecie ich jakbyśmy nie wiadomo jak beznadziejnie grali za tego całego Smudy, a prawda jest taka, że remisowaliśmy 2:2 z Niemcami, którzy mieli w składzie zawodników klasy światowej, mieliśmy po pół godziny w miare równej gry przeciwko Włochom czy Francuzom, a to druzyny o dwie, trzy klasy lepsze od Grecji i Czechów. Zremisowaliśmy ostatnio też z silnymi kadrami Meksyku i Korei Połodniowej, raczej z łatwością pokonaliśmy Węgrów, Gruzinów, czy Białoruś.

Fakt, szału nie ma, nie jest to poziom walki z najlepszymi, a rywale w sparingach grali na połowę swoich mozliwości. Ale nie przesadzajcie w drugą stronę, gdybyśmy rzeczywiście byli tak bardzo słabi, to tacy Francuzi zmłucili by nas kilkoma bramkami, jak to zrobili z Ukraińcami kilka dni przed meczem z nami, wygrali wtedy z nimi bodajże 4-1, a potem przeciwko nam wystawili jeszcze silniejszy skład i pokonali nas po samobóju Jodłowca. Nie gramy źle, gramy po prostu zbyt słabo, aby walczyć z najlepszymi, ale nie na tyle słabo, żeby obawiać się Czech czy Grecji - osobiście nie uważam, żeby nasz poziom gry był niższy niż podczas eliminacji EURO 2008 czy Mistrzostw Świata 2006.
Ostatnio edytowane przez rw88 : 03.12.2011 o godz. 11:31.
Odpowiedz cytując