gigant napisał(a):

|
Niedawno mielismy w el LM rywala marzeń, z Cypru. Będzie bolał w....... od Greków i Czechów. Ruscy zawsze nas jebią i ten ból będzie najwiekszy, bo przy wieeelu tysiącach dzikich hord ze wschodu. Kibicowsko tylko Ruskim i Czechom damy radę, piłkarsko niekoniecznie. Grekom na odwrót.
|
że co? Grekom, którzy nie jeżdżą na kadre? To że u siebie rozwalają co mecz stadiony, rzucają koktajlami mołotowa w Chorwatów to nie znaczy, że przyjadą do Polski. Ekipy greckie to olewają. Z Rosją to jest pojedynek o top hooligans, jak widzieliście po Spartaku oni sie nie cofają, walczą do upadłego. Jeżeli chodzi o Czechów trafić lepiej nie mogli, napewno bedzie spora inwazja.
mitmichael napisał(a):

|
W koncu Polska miała fuksa w losowaniu. Lepiej zebysmy wyszli z grupy - wtedy Smuda na pewno nie przyjdzie
|
w końcu? przecież ostatnio to mamy same grupy marzeń.

Grupy marzeń, które z czasem są grupami marzeń dla naszych rywali.Gorzej wylosować się nie dało! Znowu to samo, znowu euforia znowu łatwi rywale a znowu skończy sie jak z Koreą, Ekwadorem, Łotwą, Słowacją, Austrią, Słowenią... Zamiast się cieszyć rywalami jakich ma Ukraina i na lajcie podejść do meczów, to będzie zajebista presja i strach przed niewykorzystaniem wielkiej szansy na własnym Euro. Los źle nam życzy.
@lek napisał(a):

|
A ja Was nie rozumiem. To chcecie się pojarać bliskością potęg czy żeby jednak mieli szasne coś ugrać? Lepie być nie mogło.
|
Ci do nie lubią farbowańców Smudy mogą się cieszyć, bo grom na nich spadnie jak nigdy. A tak mieliby wytłumaczenie. Zobaczysz że Ukraina więcej ugra.
Jeżeli chodzi o liczbę kibiców to faza grupowa źle się ulozyla. Piątka tych,którzy do nas przyjechaliby najliczniej czyli Holendrzy, Niemcy, Anglicy, Szwedzi i Duńczycy jadą na Ukraine. Zaś ci którzy bez problemów zalaliby Ukraine - Rosjanie - jadą do nas. Na pocieszenie pozostają Czesi i napewno duża ekipa Chorwatów. Włosi podobnie jak Grecja olewka kadry, Hiszpania to słabizna, a Irlandia... hmm może troche ich bedzie, ale kibicowsko ciężko wytypować.
Cóż nam pozostaje? Ćwierćfinał marzeń na polskiej ziemii, czyli Niemcy - Rosja, to byłaby miazga! Czy to w Gdańsku czy w Warszawie, szczególnie w stolicy byłoby wtedy bardzo gorąco.
Brakuje Serbii i Turcji.
edit.
właśnie grupa A nie psuje zabawy, bo dla zainteresowanych jest grupą gdzie teoretycznie kazdy może wygrać, dzieki niej grupy B i D są strasznie mocne. Potem ewentualne pojedynki Holandia/Dania - Czechy czy Niemcy - Rosja wcale nie będą nudne.