Wyświetl pojedynczy post
River
Senior Member
 
 
Od: 04.2011
Skąd: z gabinetu Cupiała

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9180
Stary 02.12.2011, 00:09
Patrzac na to jakie męki serwowala nam na boisku Wisla Maaskanta balem sie, ze dlugo nie ujrze fajnie grajacej Wisly... A tu nagle, piekny Robert poszedl w odstawke, zastapil go dotychczasowy asystent bez wielkiego doswiadczenia w samodzielnym prowadzeniu zespolu i co? Z 3 rozegranych meczow pod wodza Moskala na 2 mozna bylo smialo popatrzec. Oczywiscie nie bylo idealnie ale skok jakosciowy w porownaniu z tym co bylo miesiac temu jest widoczny golym okiem.
Na ile to zasluga kunsztu trenerskiego Moskala a na ile faktu, ze tej druzyny nie prowadzi juz Maaskant. Nie wiem.
Po nominacji Moskala na I trenera bylem temu przeciwny, tzn nie wrozylem tu nic dobrego. Jednak czas pokazuje, ze Moskal cos tchnal w ten zespol. Cos ruszylo, pojawily sie jakies pozytywy w grze. Jesli do konca rundy te trzy pozostale mecze beda wygladac podobnie jak ten dzisiejszy czy ten ze Slaskiem a w dodatku pojda za tym wyniki to jak najbardziej Moskal sobie zasluzy na poprowadzenie zespolu do konca sezonu.

Co do meczu.
Zagralismy fajne spotkanie, ladnie w ofensywie, bylo pare dobrych i ciekawych akcji. W defensywie juz gorzej ale do tego jestesmy przyzwyczajeni... Przede wszystkim jednak byla jakosc w grze, zaangazowanie i chec walki o zwyciestwo. Wyglada na to, ze ten zespol moze podniesc sie szybciej niz nam sie wydawalo i ze stac go na dobra, ladna gre co pod wodza Maaskanta wydawalo sie nierealne.

Pare slow poswiece dwom zawodnikom. Jeden zasluzyl na pochwaly, drugi na...
Wilk - wg mnie ten chlopak jest naturalnym nastepca Sobolewskiego. Podobnie jak Radek u niego z technika jest marnie ale przeciez nie to jest najwazniejsze u DP. Liczy sie zaangazowanie, walka, serce do gry, checi do zapieprzania na calej dlugosci boiska, nie banie sie ostrych starc itd. Wilk ma to wszystko. Naprawde milo popatrzec jak ten chlopak zasuwa na boisku. Czasem mu cos nie wyjdzie, czasem zrobil jakis blad, strate itp. Ale zaraz chce to naprawiac, zrehabilitowac sie. Taki czlowiek jest w srodku pola bardzo potrzebny i pod nieobecnosc Sobolewskiego Wilk wywiazuje sie ze swoich zadan bardzo dobrze.
Kirm - o nim wlasciwie co mecz mozna pisac to samo Dzis jednak chyba przekroczyl granice dobrego smaku. Istny sabotaz na boisku. Praktycznie co dotknie pilke to konczy sie to fatalnym zagraniem, czy to podanie, czy wrzutka, czy strzal... Nie wiem co sie z nim dzieje, nigdy jakos specjalnie nie wymiatal ale obecnie to jest jego najgorszy okres w Wisle i to juz trwa praktycznie od kilku miesiecy.


I slowko o naszej sytuacji w grupie. Do meczu z Twente mamy niespelna dwa tygodnie ale naprawde nie pompujmy przez ten czas balonika. Nasze szanse na awans mimo, ze patrac w tabele nie wydaja sie male to jednak patrzac realnie sa minimalne. O ile wierze, ze my jestesmy w stanie powalczyc z Twente o zwyciestwo (watpie by Holendrzy pare dni przed meczem z Feyenoordem chcieli zasuwac na 100% w meczu dla nich o pietruszke) to o tyle nie wierze by Odense, ktore teraz ma kryzys urwalo Fulham punkty w Londynie. Oczywiscie sensacja jest mozliwa ale naprawde jest to malo prawdopodobne.
Licze na to, ze za dwa tygodnie wyjdziemy na boisko bez presji, ze nie bedziemy myslec, ze "musimy wygrac". Po prostu wyjdzmy na boisko, postarajmy sie zagrac dobry mecz i wygrac a pozniej zobaczyc na ile to wystarczylo. 9pkt w grupie z czolowym holenderskim klubem i angielskim przecietniakiem w naszej sytuacji (kontuzje czolowych zawodnikow, fatalna forma jesienia, niezrozumiale decyzje Maaskanta) to i tak dobry wynik. Biorac pod uwage wszystko to co sie wydarzylo w tej rundzie, wyjscie z grupy byloby niemalze cudem. Wierze, ze godnie zaprezentujemy sie na zakonczenie fazy grupowej w meczu z Twente. Na ile to wystarczy, zobaczymy 14 grudnia. Nawet jesli odpadniemy to pozegnajmy sie z pucharami w dobrym stylu
Odpowiedz cytując