flamengista napisał(a):

Słuszna uwaga. Należy także dodać, że po tym meczu widać wyraźnie:
1. jakim frajerstwem była porażka z Odense u siebie. Zagraliśmy wtedy tragicznie, a przeciwnik był naprawdę słaby..
|
Tragiczna była I połowa ale w II na początku wyrównał Kirmi cisnęliśmy ich na maxa, niestety zamiast gola dla nas była dzina bramka Utaki, a gdy dążyliśmy do wyrównania - ustrzelili na 3:1
flamengista napisał(a):

|
2. naszym niektórym zawodnikom brakuje motywacji do gry w lidze. Widać to szczególnie po Kirmie, który mimo że dzisiaj marnował mnóstwo okazji biegał dwa razy szybciej i częściej niż w meczu w buraczanej.
|
NIe wiem czy akurat o to chodzi - może jednak o to, że Kirm po powrocie Małego, może wylądować poza meczową 11, a wobec kontuzji miał pewny plac przez ostatnit 2 miechy.
flamengista napisał(a):

|
3. powrót Małeckiego robi olbrzymią różnicę. Z przodu jednak brakowało jednego zawodnika, który indywidualną akcją może zrobić różnicę. Teraz mamy Małego i Meleksa, więc może być lepiej.
|
Zgadza się, tak jak brakowało Meliksona w formie, Genkowa - w końcu trener ma możliwości wprowadzania zmian w ofensywie. Przez te 2 miechy nasza ofensywa to był Biton i Iliev, reszta rzadko miała przebłyski. NIe było kogo wpuścić na plac
Odense nie nazwałbym ogórasami - mają spory kryzys, ale w walce o LM pokazali się z niezłej strony