|
To jest na prawdę niesamowite, ale udało się nam wygrac mecz jakby się uprzec to w siódemkę.O tym, że Kirm i Lamey mają tyle wspólnego z zawodowym piłkarzem co ja z baletem mongolskim chyba nikogo nie trzeba przekonywac, ale niestety gra Chaveza i Paljicia nie była w niczym lepsza.
Zaskoczył przede wszystkim Garguła - bardzo dobry mecz.Dla mnie jednak man of the match to bezapelacyjnie Wilk.Po tym meczu już mam pewnosc, że doczekaliśmy się następcy Sobola pełną gębą.
|