Proud, zapytanie jest skierowane do Piotsona
someonewisp
Jeszcze kilka lat temu (nie)myslalem tak samo. U nas wszystko cacy pieknie (international level), gdzie indziej do dupy. Nic tylko czekac na sukcesy ktore niebawem i napewno przyjdza. Ale sukcesy nie przychodzily, a ja zaczelem zdawac sobie sprawe ze jednak u nas tak pieknie nie jest. Skonczylo sie uzywanie wiary, zaczelo sie uzywanie intelektu. Taki skok... "jakosciowy"

Spokojnie, ty tez kiedys tego doswiadczysz
Dobra, koncze dyskusje bo to powoli czat sie juz robi. Swojego zdania nie zmienie, dopoki nie wezmiemy sie na serio za szkolenie mlodziezy, dopoty bedziemy stali w miejscu. No chyba ze przyjdze swiety Mikolaj i rzuci torbami pieniedzy.
P.S
Dzisiaj walczyc na 100%. Zadnego odpuszczania!