|
Ja tylko napisałem, że żadne zaangażowanie czy ambicja wczoraj nie pomagały. Ba, nawet były skutecznie niwelowane przez PSV.
Takie jest wyjaśnienie tej ułomności. Nie to, że nie chcieli, ale nie mogli, bo PSV na to nie pozwoliło.
I właśnie tego musimy także my w Krakowie i wy w Warszawie się uczyć (to znaczy nie Ty czy ja, ale nasi piłkarze i osoby zarządzające klubami):
- Solidny skład, który w wyniku cięzkiej pracy nauczy się wyższej kultury gry w realizowaniu schematów ofensywnych i defensywnych oraz przemyślanej, wypracowanej ruchliwości na boisku skutkującej dochodzeniem do pozycji stwrzaniem sytuacji podbramkowych, nie będzie musiał w naszych warunkach drżeć przed takimi futbolowymi tuzami grającymi na ambicji i zaangażowaniu jak Podbeskidzie czy inne Korony, bo po prostu sobie z nimi poradzi jak wczoraj PSV z Legią.
Ale skoro my i wy na naszym podwórku tracimy punkty z takimi tuzami, to jak mamy je zyskiwać w konfrontacji z nieprzypadkowymi druzynami europejskimi?
Potrzebna jest ciagłość szkolenia i trenerzy z europejską wiedzą i autorytetem, wspierani przez władze klubu.
Potrzebne jest wzniesienie się na wyższy poziom kultury gry, bo własnie tą kulturą gry PSV przewyższał Legię o conajmniej klasę, jak Twente przewyższało Wisłę.
Jakoś nie wyobrażam sobie, żeby Skorża mógł to w Legii osiągnąć. To, co Legia gra dzisiaj to IMHO szczyt możliwości Skorży. Podnieść poziom może sprowadzenie jeszcze kilku piłkarzy poziomu Luboi czy szybki rozwój młodych wilczków, ale to nie poprawi kultury taktycznej, lecz co najwyżej podniesie średni poziom umiejetności i jakos wpłynie na wynik. Jednak to nie będzie już skutkiem prowadzenia zespołu przez trenera, lecz skutkiem indywidualnych umiejętności.
To wszystko, tak samo odnosi sie do Wisły.
Zasługą gry w pucharach jest to, że to uwydatnia.
edit:
zgadzamy się z tofikiem, dlatego wytłuszczam ten element: nie technika, nie ambicja, nie taktyka, ale kultura gry, a to daje tylko naprawdę dobry trener
Ostatnio edytowane przez FraMat : 01.12.2011 o godz. 14:22.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|