Konkretny łomot dostaliśmy. Trudno. Pokazano nam jak wiele brakuje do czołówki LE, nie mówiąc już o LM. Cóż zderzenie malucha z czołgiem (chociaż gdy PSV trochę olało końcówkę to autentycznie czułem, że zasługujemy na bramkę).
Fakty są takie, że Legia gra najlepszą piłkę od lat i zagrała mecz z najlepszą drużyną jaką widziałem u nas... od lat. Drużyny Urbana itp nie dostały takie w.......u, bo nigdy nie zrobiły takiego wyniku i nawet nie miały okazji grać z takimi drużynami.
Teraz zapewne solidne lanie w Izraelu i oby nie Metalist (bo będzie 0-10 w dwumeczu) w 1/16. No, a potem koniec. Ale i tak było warto
