Wyświetl pojedynczy post
mr_kwolf
Senior Member
 
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3070
Stary 30.11.2011, 23:14
rw88 napisał(a):Wyświetl post
Oczywiście tak, ale też nie w stu procentach. Patrząc na końcówkę sezonu w wykonaniu Legii warto wziąć pod uwagę jeszcze jedną rzecz:

Żewłakow - 24 mecze.
Komorowski - 24 mecze.
Wawrzyniak - 30 meczów.
Jędrzejczyk - 23 mecze.
Borysiuk - 27 meczów.
Vrdoljak - 23 mecze.
Rybus - 29 meczów.
Radovic - 22 mecze.
Żyro - 24 mecze.
Ljuboja - 24 mecze.

W tym wiele spotkań o wysoką stawkę w pucharach, kilka ligowych hitów. To nie jest tempo, które zawodnicy nawet z poziomu czołówki ligi są w stanie wytrzymać. Przecież licząc, że Rybus i Wawrzyniak dokończą rundę w podstawowym składzie, to utrzymując takie tempo na wiosnę przekroczą 60 (!) spotkań w sezonie, co byłoby prawdopodobnie absolutnym rekordem w Europie, albo przynajmniej czołówką takiej klasyfikacji. Taki Żewłakow ma 35 lat i nie ma prawa biegać na ful możliwości przez całe spotkanie, przeciwko takiej ofensywie, jaką dysponuje PSV.

Dla porównania, rekordzista z PSV rozegrał 24 spotkania, trzech czy czterech po 23, kolejnych trzech, czterech po 21, a reszta poniżej 20. Z tym, że oni zazwyczaj w meczu piłkę podają, a biegają za nią rywale, podczas gdy Legia zarówno w pucharach, jak i w lidze swoje punkty musi solidnie wybiegać, bo w takiej rzeczywistości się poruszają.

Błąd popełnił Skorża. Zamiast odpuścić PSV i dać szansę Rzeźniczakowi, Astizowi, Wolskiemu (który grał mniej niż reszta), Koseckiemu, Kucharczykowi, a nawet Łukasikowi zamiast Borysiuka, dać szansę zawodnikom, którzy będą biegać na całej szerokości boiska i nie obniżą nadto poziomu, to postawił na żelazny skład i nie dość, że Legia zaliczyła lanie od PSV, to jestem pewien, że w następnej kolejce będzie bieda, albo porażka, albo wymęczone punkty.
Nie walcz z betonem. Przecież i tak wiadomo, że Kowalczyk się wygłupił mówiąc, że niektórzy piłkarze Legii mogą być już zmęczeni sezonem. Marne tłumacznie kompromitacji.

I Wolski jest słaby. Wiadomo.

PS. Weszło jest prolegijne, pewnie obmyśla teraz jak wytłumaczyć porażke ich ukochanego klubu.
"Nieważne, czy Wisła bedzie wtedy mistrzem Polski, czy ekipą I, II czy III ligową. Swe ostatnie mecze w karierze chcę rozegrać z Białą Gwiazdą na piersi."
Odpowiedz cytując