|
No, tradycyjne bęcki. I bardzo dobrze - bo Legioniści już czuli się "miszczami". Tymczasem przed nimi ciągle długa droga do prawdziwych sukcesów w Europie.
Nadal jednak, jak solidny europejski klub przykłada się do gry z polskim - to nie ma c.a we wsi - musi być wp.l. Ostatnim, któremu się to nie udało była właśnie Legia z Blackburn Rovers. No, może i my z Schalke. Reszta sukcesów (naszych, Amiki, Groclinu) wynikła z lekceważenia naszych "asów".
To nie przypadek: wcześniej Fulham i Twente, teraz PSV pokazują, w jakim miejscu stoimy.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|