Wyświetl pojedynczy post
ociec Ciemka
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9037
Stary 30.11.2011, 17:13
crux.a napisał(a):Wyświetl post
a

Życzyłbym sobie, żeby piłkarze przebywali w pracy 8 godzin dziennie, powiedzmy od 9 do 17. W tym czasie dałoby się zmieścić treningi ogólnorozwijające i specjalistyczne, w tym taktyczne, odnowę biologiczną, odprawy przedmeczowe, zajęcia integracyjne i językowe, szkolenia z dziedzin pozornie tak od piłki odległych, jak kultura polska (dla piłkarzy cudzoziemców), język angielski (dla piłkarzy go nieznających), podstawy retoryki, etyka w biznesie itd. Może jestem idealistą, ale uważam również, że piłkarze Wisły powinni przechodzić obowiązkowe szkolenie z historii naszego klubu.
Zapewne żaden z naszych europejskich rywali nie jest tak zorganizowany, ale nie widzę lepszej drogi do zbudowania Drużyny i zarabiania na niej niż równoczesne mądre inwestycje w poziom sportowy i pozasportowy. .
Widzisz, piłkarzy pozyskujemy z "rynku". Jeżeli na tym rynku normą jest 2 godz w klubie, to zmieniając wymagania odstraszasz nieco potencjalnych pracowników klubu.
Wprawdzie ci myślący nieco dalej niż najbliższy sezon mogliby cenic sobie szkolenia językowe czy szkolenia tyczące inwestowania zarobionych pieniędzy (w końcu zarabiają tyle, że po karierze każdy z nich powinien być całkiem niezłym pracodawcą). I zaakceptowaliby pewnie również poznawanie historii Wisły jako elementu kultury organizacji, w ktorej pracują.
Więc przy dobrym wprowadzeniu mogloby to mieć jakieś ręce i nogi (może nie 8 ale 4 czy 5 godzin dziennie dobrze zagospodarowanych).

Zauważ, że w ten sposób budował drużynę Maaskant, ale to nie trener jest od tego, trenerzy przychodzą i odchodzą. Od tego są działacze. Ale u nas żaden działacz w epoce Cupiała Bogusława nie wywarł piętna na klubie.
Mówi się o epoce Kasperczaka czy Skorży, ale jeśli chciałbyś powiedzieć o epoce jakiegoś działacza, to przychodzi mi na myśl jedynie epoka Basałaja Janusza jako synonim rozpirzu, hucpy, głupoty.
Odpowiedz cytując