DysoN napisał(a):

|
Pytanie tylko czy swoimi humorkami i chaotycznym interwencjami na kazdym szczeblu klubu by nie doprowadzil do podobnej sytuacji jak w Dyskobolii.
|
Co prawda obie strony (Kuchar i Wojciechowski) zaprzeczają, ale mnie by nie zdziwiło, gdyby się dogadali. Józek narzeka jak to mu się nie wiedzie, ale sam powinien uderzyć się w piersi, bo na sumieniu ma nie jedno (zmiany trenerów, telefony do szatni w przerwie meczu, wykorzystywanie mediów do krytykowania piłkarzy). Zastanawiam się, czy główną przeszkodą w przejęciu Lechii nie byłoby rozdrobnienie udziałowców (Kuchar ma 51% a są jeszcze inni), bo JW nie lubi dzielić się władzą. A jak już ma pełnię władzy, to lubi z niej korzystać.
Poza tym z jego punktu widzenia same plusy: fantastyczny stadion, dużo kibiców, przychylność lokalnej władzy no i nowi wpływowi znajomi z sektora VIP - Tusk, Bielecki, Wałęsa...
DysoN napisał(a):

|
Gdybym byl kibicem Lechii nie chcialbym by taka osoba jak JW przejela "moj" klub.
|
To poczytaj forum Lechii - tam mało jest głosów niechętnych JW.