Ciekawe ..
2tyg temu widzialem kawałek meczu Widzewa z Koroną,-podwójne ekspresso ,bo inaczej ogladac sie tego nie dalo,rzutki na Eurosporcie wyzwalają wiecej adrenaliny.
A potem zobaczylem ten sam senny i smutny Widzew w Poznaniu,i zastanawialem sie czy to ci sami co z Koroną.Madre akcje ,szybkosc,dobre podania.W zasadzie byli lepsi niz Amika.
Wniosek?
jest taki ze kolejny rywal w Polskiej Lidze jest jak pudelko czekoladek-nigdy nie wiesz na co trafisz.
