FraMat napisał(a):

No tak. Zapomniałem. W meczu ze Śląskiem (bez Roberta) nasze gwiazdki wzniosły sie na poziom niedostepny Barcelonie. Wystarczył pierwszy lepszy trener, byle nie Robert. Styl był całkowicie różny od tego, co proponował Robert... ba - od tego, na co Robert by nigdy nie wpadł.
Podziwiam geniuszów na tym forum, którzy tak szybko, w lot dostrzegają różnicę między grą z Robertem a bez niego. Widzą te wszystkie niuanse taktycze i niuanse w ustawieniu czy w motywowaniu, ktore czynią różnicę miedzy zwykłym trenerem bez wyobraźni jak Robert, a geniuszem mysli taktycznej jak Kazimierz.
|
Nie mówię o radykalnym zmianie stylu i wzniesieniu się na wyżyny. Ale w ostatnich dwóch meczach było widać inną postawę zawodników. Było widać więcej gry zespołowej i więcej chęci.