martin_6 napisał(a):

http://www.rp.pl/artykul/680647,7612...solwentow.html
Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Jak się uda, to będę jednym z pierwszych, którzy Tuska pochwalą. A co, i jego można pochwalić, jak akurat zasłuży. Inna sprawa, że przeciwko otwieraniu zawodów jest duża i wpływowa część establishmentu i sądzę, że ostatecznie Tusk się przestraszy z nimi zadzierać.
|
No zajebiście absolwenci po studiach mają zdawać egzamin na uprawnienia inżynierskie....Tylko jakoś nikt nie myśli jakie paproki będą im projektowac domy i instalację. Obecnie trzeba mieć 3-4 letnią praktykę żeby przystapić do egzaminu i wtedy ma inżynier jako taką wiedzę jak projektować. Pewnie ceny spadną ale zwiększy się ilośc procesów sądowych za błędy projektowe a najlepsi ( z tych co zostali) wyjadą na saksy.
Na bieżąco mamy absolwentów w biurze którzy są jednym słowem zieloni jak trawa w lecie.NIezaleznie czy są z PK, AGH czy AR. bez jaj - student robi w czasie studiów jeden, góra dwa projekty domków jednorodzinnych a dostanie uprawnienia żeby projektować nawet wieżowce.
A wystarczy niech Tusk zwolni z podatków biura które zatrudniaja absolwentów albo niech dopłacą jak PFRON dla rencistów to młodzi nabędą wiedzę i sobie zarobią a potem zdadza egzamin. Ale po co ruszać głową lepiej walnąć babola ustawowego (jak z gimnazjami na przykład) a potem się martwić