Pudzian wytrzymał pełne dwie rundy, oddychał i umiał mówić.

A tak na serio nieźle podsumował wszystko. "Szanuję tych, którzy mnie szanują, a Ci co mówili, że Pudzian jest skończony, to kij im w oko."

Fakt, że wynik śmierdzący, mogli ogłosić remis i dać np. rundę dogrywki? Nie do końca znam zasady tej dyscypliny.
