Kowalski napisał(a):

|
Kolego Markus czy jak Ci tam. Po pierwsze pisanie o kimś, że wypisuje głupoty i ma problemy ze słowem pisanym świadczy primo o braku kultury, secundo o braku argumentów merytorycznych. A teraz przeczytaj jeszcze raz swój post w którym przywołałeś Liczkę i sobie przeanalizuj. Dałeś przykład Liczki, który także wygrywał mecze. Tylko w tym czasie Liczka miał do dyspozycji Wielką Wisłę z najlepszymi nazwiskami poza Szymkiem. Więc wszelkie porównania do Moskala i wygrania przez niego ze Śląskiem są co najmniej nie na miejscu. Argumenty kolego powinny być adekwatne do sytuacji.
|
Zabawne. Próbujesz mi mówić, że Ty wiesz lepiej co chciałem przekazać w swoim poście

. Fajnie.
Brak argumentów merytorycznych? Rozumiem, że trzeba Ci drobiazgowo i krok po kroczuku uzasadniać oczywistość, że jeden, czy nawet więcej wygranych meczy nie czyni z nikogo wybitnego szkoleniowca?. Szkoda mi na to po prostu czasu. Prześledź sobie karierę dowolnego trenera pierwszoligowego, nie cenionego nigdzie zagranicą i nie tylko - niemal każdy ma jakiś ważny mecz wygrany.Dla tej prawdy nie ma znaczenia, jakimi składami gdziekolwiek grali.
A Liczce, skoro już akurat się na niego upierasz, zdarzało się wygrać ważne mecze także w Górniku Zabrze, Polonii Wawa, czy u siebie w Czechach. Zdarzało się, że wygrywał grając gorszymi piłkarzami niż Moskal. Ja bynajmniej nie piszę o nim wyłącznie w kontekście jego kariery w Wiśle. Dotarło?